[ ciąg dalszy notki autorskiej ]
Cóż, pewnie sobie ktoś zaraz pomyśli, że misjonarz się znalazł, który chce nawracać normalnych ludzi na swój pedalski światopogląd i założył blog po to, aby siać swoją chorą pedalską propagandę. Inni znów powiedzą, żebym przestał się egzaltować i patrzeć na siebie i na świat tylko przez pryzmat swojej orientacji seksualnej, a powinienem raczej dostrzec w sobie po prostu człowieka takiego jak inni, bo im nie robi różnicy, czy się zakocham w chłopaku, czy w dziewczynie i czy na imprezę przyjdę z chłopakiem czy dziewczyną. Oba te punkty widzenia nie są mi obce, z oboma zetknąłem się osobiście. Ale zwolennicy zarówno opcji nr 1, jak i opcji nr 2 nie mają racji. No, przynajmniej nie w pełni.
Co do wariantu pierwszego. Nie zamierzam nikomu nic narzucać i nikogo na nic na siłę nawracać. To, na szczęście, wolny kraj (przynajmniej nominalnie). Ale propagandę zamierzam siać i będę siał. Jak mawia nasz umiłowany przywódca Ojciec Dyrektor: kochani, trzeba siać, siać, siać… 1. Polskie społeczeństwo jest ogólnie nietolerancyjne i niechętne wszelkim mniejszościom, czy to religijnym, etnicznym czy właśnie seksualnym. Cóż, homoseksualność nie jest kwestią wyboru, nie jest czymś, czego można by się pozbyć i nie jest to również choroba (choć wielu się z tym nie zgodzi). A nastawienie ludzi nie ułatwia mi życia. Nie raz i nie dwa zdarzało mi się usłyszeć na ulicy różne popisy językowe wykształconych w łacinie młodzieńców. (Swoją drogą, nie wiem dlaczego… moim zdaniem to ja się w oczy nie rzucam. No, ale nie mnie siebie oceniać, może jednak…). Takiej postawy nie rozumiem. I jest mi źle, że nie mogę wziąć swojego chłopaka za rękę na ulicy, nie mogę go objąć w parku czy w kawiarni, nie mogę się do niego przytulić wieczorem na Moście Śląsko-Dąbrowskim. No, właściwie mogę, to wolny kraj. Ale miłe mi na razie jeszcze moje, i jego, uzębienie, żebra, kręgosłup i cała reszta.
Co do wariantu drugiego. Bardzo bym chciał nie musieć patrzeć na świat do tego stopnia z perspektywy geja. Ale temat zazębia się z tym, co napisałem już powyżej. Poczucie niepewności, strach przed odrzuceniem, nienawiścią… To nie jest takie proste. Chyba nikt mi nie powie, że homiki mają w Polsce i na świecie status równy heteroseksualistom. Chyba nikt mi nie powie, że idąca Starym Miastem para gejów czy lesbijek wzbudza identycznie neutralne uczucia wśród przechodniów (no chyba że wśród turystów z Zachodu). Chyba nikt mi nie powie, że rodzic, który dowie się o gejostwie swojego syna da mu swoje błogosławieństwo i zaprosi go z jego partnerem na świąteczny obiad. Są chlubne wyjątki, ale one tylko potwierdzają regułę. I to jest powodem, dla którego sprawa mojej orientacji seksualnej będzie się łączyć z większością innych aspektów mojego życia. Aspektów, gdzie w przypadku heteroseksualistów seksualność nawet nie przychodzi im do głowy.
A kim ja właściwie jestem (poza tym, że jestem gejem :] )? Otóż, szanowny Gościu, na imię mi Bartek (Bartosz, nie Bartłomiej) i jestem 22-letnim 23-letnim 24-letnim studentem sinologii Uniwersytetu Warszawskiego. To naturalnie implikuje stolicę jako miejsce mojego zamieszkania. W sieci istnieję już od dawna i w dość wielu miejscach. Oczywiście zwykle pod innym nickiem, innym avatarem i w ogóle w innym charakterze. A konkretnie pod nickiem zhao-zhuxi, pod avatarem jak po prawej i w charakterze głównie sinologa, czasem fotografika-amatora, czasem webmastera czy webdesignera. Czy to dobrze, czy źle, że postanowiłem się ujawnić w tym moim obliczu – pokaże czas. Mam nadzieję i liczę na to, że nie pożałuję.
A, no i jeszcze jedna rzecz. Wszystkie słowa homik i pochodne od niego, typu homikować etc., piszę celowo przez h, a nie przez ch. Dlaczego? – to chyba jasne :]
1 Co mniej lotny Gość lub blogger (polski albo i nie) uznać może to zdanie za swego rodzaju deklarację ideologiczną. Nic bardziej mylnego! Skonfundowanym spieszę z wyjaśnieniem, że zastosowałem tu pewną subtelną figurę retoryczną, znaną powszechnie jako ironia.
Wybacz, drogi Gościu, takie zamieszanie, chyba będę musiał baczniejszą uwagę zwracać na słowa, bo gotowyś jeszcze pomyśleć o mnie, jako o paskudnym wykształciuchu. A jaki pedał używa mózgu?! W końcu pederaści centrum sterowania zlokalizowane mają w zgoła innych rejonach ciała. No masz ci los, znowu ironizuję, niecnota…
Morał by homikus: Uważaj na słowa. Mają wielką moc, a raz wypowiedzianych już nie cofniesz.



Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja. Ba! Wręcz przeciwnie, żyję w cudownej zgodzie z moim wcale nie najgorszym światem. Co zatem właściwie miałem i mam na celu, zakładając i pisząc ten blog? Otóż dwie rzeczy. Primo - chcę przynajmniej trochę otworzyć temu nie najlepszemu ze społeczeństw oczy na fakt, że homik jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny. Kocha, czuje, cieszy się, smuci, raduje, uczy, studiuje, głosuje, ma poglądy polityczne, bawi się, ma znajomych, pracuje itp. itd. Secundo - chcę przynajmniej trochę pokazać, że gej może czuć się dobrze i żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Niech blog ten będzie moim małym prywatnym wkładem w poprawianie tego świata...



15:43
No witam kolegę homika :) UW, inteligentny, był wczoraj na spotkaniu… no ciekawe :) życzę wytrwałości!
15:50
A dziękuję :]
Choć z tą wytrwałością różnie może miejscami być, w zasadzie to nawet nie mam czasu pomachać sobie palcem, no ale… I tak już trochę zaniedbałem moje pozostałe przedsięwzięcia, które czekają rdzewiejąc na zbawienie… Biorąc to pod uwagę – porywam się z, już nie motyką, ale młotem pneumatycznym na słońce :]
No, ale poczekamy, zobaczymy, jak mawiają mędrcy!
PS: właśnie się zorientowałem, że nie dodałem Cię do blogrolla, wybacz to fatalne przeoczenie :]
16:08
Danke schon :) a co to za podstawowe przedsięwzięcie :> jak nie chcesz pisac tu to mozesz na mail :)
16:15
No, pozostałe przedsięwzięcia, czyli blog, który powinienem aktualizować kilka razy dziennie… A tam cicho od poniedziałku, bo nie mam czasu… :]
I poza tym miałem jakoś z Tobą coś przedsięwziąć i taka sama lipa mi wychodzi.
Usprawiedliwię się tylko tym, że od dwóch prawie tygodni siedzę nad zleceniem przetłumaczenia serwisu internetowego, a deadline mam w niedzielę, więc mnie trochę czas ciśnie…
16:22
a to Pan :)
16:30
No to się wydało, do licha!
22:12
witam panie homik, od pewnego czasu skrupulatnie sprawdzam kto dodaje sie do katalogu poniewaz codziennie mam problemy ze stronami dla doroslych i spotkala mnie mila niespodzianka… a mianowicie brak nahalnych bannerow, reklam i fotek z golymi dupami (i nie tylko) – bravo! chociaz moim zdaniem, myli sie pan z ocena polskiego spoleczenstwa takie samo zachowanie i brak tolerancji wystepuje we wszystkich narodach swiata … no coz zycze powodzenia w codziennym zyciu i duzo sily w walce z nietolerancja,
ps. bardzo dobry blog, dzieki.
isd
14:18
Dziękuję, staram się, aby ten blog coś sobą reprezentował i przedstawiał jakąkolwiek wartość, to bądź co bądź moja wizytówka.
A ocena polskiego społeczeństwa – cóż, oczywiście na Zachodzie też nie jest pięknie i idealnie. Ale zdaje mi się, że jednak Polacy światopoglądowo są spory kawał do tyłu. Świat się zmienia, idzie do przodu, a cechujący Polaków konserwatyzm raczej nie sprzyja postępowi. Poza tym, nie brakuje w ocenie i moich osobistych doświadczeń, więc…
04:11
Łączenie wysiłków…
Odwiedziłem dziś blog http://homikus.pl. Jego autor stara się wyjaśnić ludziom, że homoseksualista jest…
18:54
hmmm…
pierwsze wrażenie: chomiczek ściągnięty z komiksu, homiczek ściągnięty z homików, hetero-friendly ściągnięty z niejednej knajpy, treści też czasem jakby powtórzone, widgety, autoreklama, kwiecista forma przysłaniająca niegłupie czasem myśli. wszystko to na pewno można bez ideologicznej przybudowy, jak powyżej.
na korzyść autora przemawia, że mało kto pisuje jeszcze po polsku. oby przynajmniej z tego powodu znalazł czytelników.
czego życzę.
21:25
To tak jakby celowo.
Ściągnięty nieściągnięty – słowo to od dawna funkcjonuje nie tylko w odniesieniu do konkretnego portalu.
Z jednej. Ale prawa do wyłączności na heterofriendly nikt nie ma, a że fraza wyjątkowo udana, nie widzę przeszkód, aby jej nie powielać.
Tak to jest w dzisiejszym Internecie. Co w tym, przepraszam, nie tak? To się nazywa tworzenie społeczności i uczestnictwo w nich.
To akurat nigdy nie zaszkodzi.
Hm, czyli co właściwie?
Dziękuję.
A podsumowując – szkoda.
21:25
Z tym równym statusem to trochę nieporozumienie i pomylenie pojęć. To trochę tak, jak z równouprawnieniem kobiet w dostępie do zawodu górnika… Ale dobrze, że istnieją niehisteryczne geje.
Ja nie wiem, kim jeszcze jesteś w tej blogosferze :(
21:35
O status również mi chodzi. Na przykład prawny. Właściwie to nawet przede wszystkim.
Oczywiste, że jestem niehisteryczny. Na cóż może się jakakolwiek histeria przydać? Życia z pewnością nie ułatwia :]
03:47
Status prawny to zrozumiałe, ale nie można mówić o równym statusie prokreacyjnym gejowskiej pary, a prokreacja daje parom heteroseksualnym dodatkowe prawa i korzyści finansowe. Nie we wszystkim więc można osiągnąć zrównanie praw…
03:55
Hm… status prokreacyjny? A cóż to za wymysł?
Ludzie, czy my żyjemy w średniowieczu?
Zresztą idąc tym tokiem rozumowania można by w prostej linii dojść do wniosku, że gorszymi powinni być:
a) bezpłodni
b) starzy
c) chorzy na umyśle
d) chorzy na ciele
e) kobiety po menopauzie
f) mężczyźni impotenci
g) księża, zakonnice, mnisi
i tak dalej i tak dalej.
Toż to jakiś absurd.
04:44
Nie są gorsi, ale nie są sobie równi, tak jak białe nie jest czarne, a puste nie jest pełne…
I nie zaprzeczaj oczywistemu faktowi, że kobiety po menopauzie nie są pod takim czy innych względem gorsze, itd. Nie próbuj zmieniać praw rządzących tym światem, bo tego nie przeskoczysz… A księża i zakonnicy nie biorą „becikowego” :)
Może nieodpowiednio dobrałam słowa, bo jest późno, a ostatnie godziny czytałam po angielsku o wirusach sieciowych, które mnie ostatnio zaczęły nawiedzać.
04:47
Korekta: te kobiety po menopauzie „są pod takim czy innym względem gorsze”
13:06
To nie są prawa rządzące światem, to nie są odwieczne prawa natury. To ułomności systemów społecznych tworzonych przez człowieka i często wedle jego woli, na co wpływa bardzo wiele absurdalnych czasem czynników. Powtarzam: to są ułomności.
Które na szczęście stopniowo są eliminowane, wraz z rozwojem.
A po drugie – kobiety po menopauzie są pod takim czy innym względem gorsze?! Bo co, bo nie mogą już robić za klacze rozpłodowe? Do tego się wszystko ma sprowadzać? Czy my jesteśmy królikami, żeby się tylko rozmnażać?
Żeby się uczepić tego przykładu – kobiety po menopauzie nie są gorsze. A jeśli są – nie powinny i jest to wielka krzywda, jaką wyrządza im społeczeństwo, którego pełnoprawnymi członkiniami są od urodzenia aż do śmierci. Niezależnie od użyteczności ich macic.
23:18
Nie śpieszy mi się do okresu po menopauzie… Niech Ci to wystarczy.
Poza tym nie chcę mieć problemów zdrowotnych, które się wtedy pojawiają. Jednak nie uważam się za „klacz rozpłodową”, nawet nie mam dzieci.
23:26
W takim razie według Twoich norm jesteś społecznie bezużyteczna. Mieć potencjał prokreacyjny i go nie wykorzystać? To wręcz antyspołeczne.
(To nic osobistego, ja tylko wyciągam wnioski :] )
No a problemy zdrowotne to już zupełnie inne zagadnienie.
10:00
kocham cie bardzo bardzo i ciesze sie, ze strona powstala— z wielu wzgledow… ;) sciskam mocno… Mgr Sinolog
13:06
Dziękuję, Pani Magister! Też Cię bardzo kocham :)
07:25
:*:* W końcu! Strasznie już było za Tobą tęskno! Tak jak moja wspaniała poprzedniczka;) bardzo cieszę się, że ta strona powstała. Ściskam mocno:)
21:59
I ja ściskam Cię, droga Soniu :] Ech, tyle wspomnień się budzi, dobrze, że ich nie zakopałem zupełnie… Na szczęście…
21:18
Oła. A ja chodziłem kiedyś na lektorat chińskiego prowadzony przez, oczywiście, sinologów z UW. Jakże żałuję, że skończyły mi się żetony. Została mi tylko książka :(
21:28
O, a która? Bambusy? :]
18:47
spoko blog :) powinno byc takich wiecej :) pozdro dla was :)
19:22
myślę że to co robisz jest potrzebne, w końcu są osoby, które chciały by nas zrozumieć, bo zwykle jest tak, że lęk zawęża kierunki a niewiedza prowadzi do różnych fobii
pozdrawiam
każdy z nas odczuwa potrzebę pokazania ludziom, że gej to też normalny człowiek, pełen uczuć…
ja swoje działania „edukacyjne” realizuję przez sztukę, maluję obrazy o takiej tematyce i to mój kawałek myśli od siebie.
11:24
Dzięki za miłe słowo. W tym właśnie blogu wyraz znalazła moja potrzeba.
Ale zaintrygowałeś mnie – czy Twoją twórczość publikujesz?
21:35
Podoba mi się ten twój blog. Ciekawy, przyzwoity i na poziomie. Pozwalam sobie zalinkowac na moim własnym bloku. Pozdrawiam,
K.
01:28
Uprzejmie dziękuję za miłe słówko :)
09:46
Ahoj, těší mě, že i v Polsku se najdou lidé, kteří mají odvahu publikovat něco o homosexualitě, a že se tam najde i někdo, kdo nepovažuje homosexualitu za nemoc.
12:51
I mnie cieszy, choć Polska nasza jest jaka jest :] Dobrze też poczytać sobie po czesku, a chociaż w języku tym nie mówię, zrozumieć to i owo można :]
13:40
Po co wysyłacie ludziom na facebooku jakieś linki do waszej strony twierdząc że „wszyscy na tak” ja bym powiedział Wszyscy na nie!
nie zmuszajcie ludzi by popierali waszą chorobę.
13:52
A kto Cię, chłopcze, zmusza? Ja Ci nic nie wysyłałem. A jeśli dostałeś coś ode mnie, oznacza to, że – za sprawą jakiejś fatalnej pomyłki, ale przy Twej własnej nieprzymuszonej woli – jesteś wśród moich znajomych. Czym prędzej zatem, celem naprawienia tego kary najwyższej godnego niedopatrzenia, proszę o usunięcie mnie spośród Twoich.
13:56
napewno nie mam Cię w znajomych „chłopcze”, możesz tak mówić do swoich chłopców ale nie do mnie, chciałem tylko podkreślić że propagowanie czegoś takie jest złe.walcz o to ze swoimi „chłopcami”.
14:02
Cóż, problem w tym, że mogę do Ciebie mówić, jak tylko mi się żywnie podoba. Może i nie użyłbym sformułowania „chłopcze”, ale niewielkim szacunkiem darzę ludzi, którzy nie potrafią pisać we własnym języku.
Złe miejsce wybrałeś na takie podkreślenia, bo tu poklasku bynajmniej nie znajdziesz. Jeśli nie masz ochoty czegoś popierać, nie rób tego. Nikt i nic Cię nie zmusza. Ale mamy wszyscy to szczęście, że żyjemy w wolnym kraju. I każdy ma prawo propagować to, na co mu przyjdzie ochota. Poza kilkoma nielicznymi wyjątkami, ale z nimi – sława bohu! – nic tu nie ma czegokolwiek wspólnego.
20:08
Zapowiada się ciekawie.
Tak na marginesie. dobrym pomysłem byłoby zrobienie z odsyłaczy linków (najlepiej wte i wewte).
Pozdrawiam.