Z cyklu mądrości życiowych by homikus
16 listopada 2007 - piątekgodzina 20:06
Miałem dziś ciekawy dzień w pracy. Ale bardzo miły i przyjemny. W aktualnym miejscu zacząłem pracować dość niedawno. Do tej pory traktowałem to jako czysto praktyczne zarobkowe poczynania. Niby w zawodzie, niby świetnie płatna, ale mimo wszystko nie czułem najmniejszej satysfakcji i wychodziłem z biura z uczuciem najwyższej ulgi i raczej umiarkowanym zapałem do powrotu dnia kolejnego, czy też kilka dni później (pół etatu, wszak studia mam jeszcze). Ale dziś po raz pierwszy poczułem się tam dobrze i spędziłem naprawdę miło czas.
Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja. Ba! Wręcz przeciwnie, żyję w cudownej zgodzie z moim wcale nie najgorszym światem. Co zatem właściwie miałem i mam na celu, zakładając i pisząc ten blog? Otóż dwie rzeczy. Primo - chcę przynajmniej trochę otworzyć temu nie najlepszemu ze społeczeństw oczy na fakt, że homik jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny. Kocha, czuje, cieszy się, smuci, raduje, uczy, studiuje, głosuje, ma poglądy polityczne, bawi się, ma znajomych, pracuje itp. itd. Secundo - chcę przynajmniej trochę pokazać, że gej może czuć się dobrze i żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Niech blog ten będzie moim małym prywatnym wkładem w poprawianie tego świata...



