ARCHIWA

Kaczory versus pedzie

Kontynuując wpis poprzedni.

W związku z całą sytuacją Jaśnie Nam Panujący Lech II Kaczyński postanowił skorzystać ze swego prawa i wygłosić dnia 17 marca orędzie do narodu. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś z Szanownych Czytelników nie był już obejrzał tego wystąpienia, jeśli jednak ktoś taki się znalazł, spieszę z pomocą i zamieszczam je w całości:

Krucjata lizbońska

Przez kilka ostatnich dni dało się zauważyć dość sporo zamieszania wokół sprawy ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego oraz bezpośrednio z nim związanego orędzia prezydenta Kaczyńskiego. Swoją drogą, wystąpienia bardzo ciekawego technicznie. Nie obyło się oczywiście bez kilku kompromitacji, kilku hasełek i kilku kolejnych cytatów, które zapewne uwiecznione zostaną w kontekście raczej, hm, satyrycznym. Szczerze mówiąc, nie śledzę jakoś specjalnie pilnie ani sceny politycznej, ani działalności naszego rządu, która to działalność źle wpływa na mój i tak już nadwerężony mięsień zwany sercem. Dlatego nie odważę się tu na żadną analizę, nie będę też wchodził w żadną polemikę, ani nawet nie skomentuję błyskotliwie. Zwyczajnie brak mi kompetencji, których posiadania nie zamierzam udawać. Pozwolę sobie jednak na pewne podsumowanie tych jakże ciekawych wydarzeń Marca ’08.

Edukacji (homo)seksualnej potrzeba

Jak rzekłem, tak też zrobiłem i na debatę poniedziałkową się udałem. Rozpoczęła się z lekkim poślizgiem i trwała do godziny około 22. Nie jestem w stanie ocenić, czy o liczbie obecnych na sali można powiedzieć, że była duża albo mała, siedziałem sobie cały czas na przedzie i nie miałem wglądu na salę. Ale mało ludzi raczej nie było.

Ogólne wrażenia? Bardzo mieszane. Z jednej strony strasznie się cieszę, że inicjatywy takie są podejmowane i oby było ich jak najwięcej bez względu na wszystko inne. Z drugiej strony odniosłem wrażenie panującego wielkiego bałaganu w całej sprawie. Gdybym chciał przytoczyć jakieś konkretne postulaty wysunięte w czasie dwugodzinnej debaty – nie potrafiłbym tego zrobić.

Do Donalda po Kartę

Kurczę, zapomniałbym skrobnąć, a tu takie ważne rzeczy się dzieją. Otóż jutro, tj. 10 grudnia 2007 o godzinie 13 przed Kancelarią Premiera odbędzie się demonstracja w obronie Karty Praw Podstawowych. O kontrowersji wokół niej pisałem niedawno. A o Kartę warto zawalczyć i nie dotyczy to wcale tylko mniejszości, ale wszystkich, którym zależy na podstawowych swobodach i prawach obywatelskich i ludzkich.

Tusk zdrajca

W światowych mediach LGBT o Polsce zawsze trochę się mówiło. Raz mniej, raz więcej, zależy jakim to nowym homofobicznym wybrykiem wykazali się Jaśnie Nam Panujący. Za rządów Kaczyńskiego, jak wszem i wobec wiadomo, wybryki te wybrykały jak grzyby po deszczu, żeby wspomnieć choć sprawę Teletubisiów, wyśmiewaną jak świat szeroki.

Potem nadeszły w Polsce wybory, przez media gejowskie również obserwowane ze wzmożonym zainteresowaniem. Wygrał Tusk – powszechnie komentowano to jako nadzieję dla polskich lesbijek i gejów oraz zapowiedź początku końca homofobii Polaków, którzy dość już mają ultrakonserwatywnych populistów. Ale niestety, wszystko co piękne, szybko się kończy.

Pan Prezydent Kaczyński obraził się

Get the Flash Player to see this content.

Kto policzył, ile to trwało i zaobserwował, jak wyglądało?

Marszałka Niesiołowskiego problemy z gejami

Wczoraj Rzeczpospolita opublikowała wywiad z nowym wicemarszałkiem sejmu Stefanem Niesiołowskim. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że krótka rozmowa dotyczyła środowisk gejowskich i lesbijskich. A Niesiołowski znany jest już od dawna ze swych homofobicznych wypowiedzi. Swego czasu miał okazję wyrazić swoją opinię, że

Homoseksualizm nie jest normą, najpewniej jest chorobą i należy modlić się za grzeszników i pracować na rzecz ich poprawy i nawrócenia.

a Parady Równości to prowokacje mające na celu doprowadzenie w Polsce do

dyskryminacji rodziny, między innymi poprzez propagandę prowadzoną z pieniędzy budżetowych popierającą aborcję, ograniczanie roli i praw rodziców np. poprzez możliwość składania na nich skarg przez dzieci i sąsiadów, eliminowanie roli Kościoła i religii w procesie wychowania, promowanie samotnych matek, a dyskryminowanie rodzin wielodzietnych, wreszcie propagowanie homoseksualizmu.

(za Wikipedią)