ARCHIWA

Homikus Pospolitus EN

No i znów mi się pomilczało troszkę dłużej, niż wypada i bym chciał. A raczej nie chciał w ogóle. No ale cóż, trochę w tym sił wyższych, zawsze przeciwko mnie będących, a trochę moich innych zajęć, o których to już za chwilę. Mam jednak nadzieję, że wspaniali moi Czytelnicy nie będą mieć mi tego za złe, zważywszy na fakt, że wszystkie te powody usprawiedliwieniem są przewybornym, a i o malutkim homikusie świadczyć mogą wcale nie najgorzej. Bartek do dechy (jak mawiał mój światły matematyk w liceum) i do wyjaśnień przystąp!

Zum Geburtstag viel Glück

(Nie)Wesoły mi dzień dziś nastał! W ten oto pochmurny i ponury lutowy poranek przyszło mi skończyć dwudziesty trzeci rok mojego marnego żywota. Nie powiem, żeby był to dla mnie powód do wielkiej radości (ewentualnie powodem takim może być kilka rzeczy z urodzinami związanych), ponieważ osiągnąłem już wiek, kiedy chętniej bym sobie poodejmował, niż pododawał lat. Ale na szczęście pyszczek wygląda mi wciąż młodziutko!

Tagi: gej, osobiste

I am what I am

Taką mam już perwersyjną skłonność do sympatii wobec wszelkich serwisów, których zadaniem jest oświecenie mnie, jakim porąbanym człowiekiem jestem. Dlatego i tym razem nie omieszkałem przekonać się, co też w moich zwojach niby piszczy. Opinii pozwoliłem sobie zasięgnąć u serwisu MyPersonality.info. A oto, co zawyrokował w temacie mojej osobowości i inteligencji:

Pedał, kurwa, w moim samochodzie?!

Zwykle nie mam w zwyczaju odpowiadać na komentarze czy też w jakikolwiek sposób ustosunkowywać się do nich w osobnych wpisach. Ale tym razem pozwolę sobie zrobić wyjątek. W postaci takich dwóch króciutkich przykładów z dnia przedwczorajszego, które akurat dość dobrze pasują.

Moda na geja

Tak się dziś zacząłem zastanawiać nad pokutującym wśród ludzi pojęciem mody na bycie gejem. Nie wzięło się to oczywiście z niczego. Po dzisiejszym zaliczeniu poszedłem sobie z Kolegą T. do knajpy na szklenicę czy dwie. Tak jakoś zeszła nam rozmowa na mnie i na moje prywatne życie. Zaznaczyć muszę, że ludzie z mojej grupy na studiach o mojej orientacji dowiedzieli się stosunkowo niedawno (i jako ostatni), więc jest to temat dość świeży i wciąż wzbudza on zainteresowanie. I w pewnym momencie tej naszej rozmowy poczułem się idiotycznie.

Gejowo mi – OK2BGAY

Ponieważ sesja nie pozwala zwykle na skupienie wysiłku intelektualnego na czymkolwiek innym, niż ona sama, więc będzie dziś bardzo niewymagająco. W słowach kilku – żartów mi się zachciało. Bo dzisiejszy wpis to w sumie żart. Należy to sobie uświadomić z całą mocą :]

Ostatnio było mi jazzująco. Dziś dla odmiany – gejowsko. Kawałek, którego możecie sobie posłuchać, jest dość chyba znany za sprawą dość… hm… jak to rzec?… ciekawego teledysku. Piosnka, jak wskazuje tytuł, jest ściśle gejowska. W zasadzie to nic w niej specjalnego, ale jakoś tak sam fakt…