Smoleńsk – od żałoby do histerii
13 kwietnia 2010 - wtorekgodzina 23:50
Za życia byłeś wyśmiewany i szykanowany, teraz wszyscy zrozumieli, jaki błąd popełnili. Niestety już nie zagłosuję w wyborach na prezydenta Kaczyńskiego, bo nikt nie jest w stanie zastąpić prawdziwego patrioty i obrońcy polskiej tradycji i historii. Myślę, że te wszystkie przykrości, które otrzymywał za życia, Bóg wynagrodził mu tak, że zginął jak bohater, jak prawdziwy patriota w tak ważnym miejscu dla Polski. Katyń powołał do siebie kolejną polska elitę. Pokój ich duszom i niech spoczywają w pokoju wiecznym. Amen.
Księga Kondolencyjna portalu gazeta.pl
jeden z pierwszych wpisów
(pisownia mocno poprawiona)
Za życia byłeś wyśmiewany i szykanowany, teraz wszyscy zrozumieli, jaki błąd popełnili. Niestety już nie zagłosuję w wyborach na prezydenta Kaczyńskiego, bo nikt nie jest w stanie zastąpić prawdziwego patrioty i obrońcy polskiej tradycji i historii. Myślę, że te wszystkie przykrości, które otrzymywał za życia, Bóg wynagrodził mu tak, że zginął jak bohater, jak prawdziwy patriota w tak ważnym miejscu dla Polski. Katyń powołał do siebie kolejną polska elitę. Pokój ich duszom i niech spoczywają w pokoju wiecznym. Amen.
W
Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja. Ba! Wręcz przeciwnie, żyję w cudownej zgodzie z moim wcale nie najgorszym światem. Co zatem właściwie miałem i mam na celu, zakładając i pisząc ten blog? Otóż dwie rzeczy. Primo - chcę przynajmniej trochę otworzyć temu nie najlepszemu ze społeczeństw oczy na fakt, że homik jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny. Kocha, czuje, cieszy się, smuci, raduje, uczy, studiuje, głosuje, ma poglądy polityczne, bawi się, ma znajomych, pracuje itp. itd. Secundo - chcę przynajmniej trochę pokazać, że gej może czuć się dobrze i żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Niech blog ten będzie moim małym prywatnym wkładem w poprawianie tego świata...



