ARCHIWA

Tata w Ułan Bator

CoverTym razem troszkę w innym temacie :-) Kilka dni temu pewien chłopiec pokazał mi, i jestem w tym po uszy zakochany, kilku chińsko-mongolskich wykonawców muzyki dla dzieci. Dziecięcych wykonawców. Śpiewają sobie chińskie albo mongolskie tradycyjne utwory, głównie te dla dzieci, ale także swoje własne, autorskie. I wszystkie w klimacie klasycznej chińskiej muzyki. Właściwie chcę tylko zamieścić tu kilka z nich, nie mogę się powstrzymać, są tak ładne, optymistyczne i przyjemne dla ucha, a przy tym wywołują mimowolny uśmiech na twarzy, że po prostu trzeba je poznać! Dzieci te, a przynajmniej w dwóch poniższych przypadkach, to kilkuletnie dziewczynki śpiewające wspólnie ze swoimi rodzicami. Co dodaje piosenkom dodatkowego uroku, ponieważ przyjmują one często formę dialogu, nauki itp. Niestety nie pokuszę się o przetłumaczenie Czytelnikowi słów, ponieważ są częściowo w języku mongolskim, którego tajników nie było mi, na razie, dane poznać…

Tagi: Chiny, inne, muzyka

„Twee Vaders” by Terence

Gay coupleJak wszem wobec wiadomo, są miejsca, gdzie dwóm paniom lub dwóm panom nie odmawia się praw obywatelskich wynikających ze wspólnego życia i pozwala się im prawnie usankcjonować swój związek. Ale są też i takie, gdzie nie odmawia się im i innych praw związanych z faktem, że tworzą rodzinę. Jednym z tych drugich jest Holandia. Atrakcyjna również z paru innych powodów :-). Tam pary takie mają prawo na przykład do adopcji dzieci. A dzieci te mają prawo do posiadania rodziny, a nie szansy na wylądowanie w rynsztoku, kiedy już wyrzucone zostaną z sierocińca. Dwoma słowy – wszystkim dobrze. No a przynajmniej na to wygląda. Choć ostatnio trochę mniej, ale mniejsza, nie o tym dziś.

Niektórzy postanawiają nawet zamanifestować swoją radość i na przykład zaśpiewać o tym piosenkę :-). Panowie i Panie, wielkie brawa dla Terence’a z Holandii, który śpiewa piosenkę pod tytułem Twee Vaders (Dwóch ojców)!

Inność rodzi złość

MyslovitzPolowanie Na Wielbłąda

Get the Flash Player to see this content.

No comment.

Moda na geja

Tak się dziś zacząłem zastanawiać nad pokutującym wśród ludzi pojęciem mody na bycie gejem. Nie wzięło się to oczywiście z niczego. Po dzisiejszym zaliczeniu poszedłem sobie z Kolegą T. do knajpy na szklenicę czy dwie. Tak jakoś zeszła nam rozmowa na mnie i na moje prywatne życie. Zaznaczyć muszę, że ludzie z mojej grupy na studiach o mojej orientacji dowiedzieli się stosunkowo niedawno (i jako ostatni), więc jest to temat dość świeży i wciąż wzbudza on zainteresowanie. I w pewnym momencie tej naszej rozmowy poczułem się idiotycznie.

Gejowo mi – OK2BGAY

Ponieważ sesja nie pozwala zwykle na skupienie wysiłku intelektualnego na czymkolwiek innym, niż ona sama, więc będzie dziś bardzo niewymagająco. W słowach kilku – żartów mi się zachciało. Bo dzisiejszy wpis to w sumie żart. Należy to sobie uświadomić z całą mocą :]

Ostatnio było mi jazzująco. Dziś dla odmiany – gejowsko. Kawałek, którego możecie sobie posłuchać, jest dość chyba znany za sprawą dość… hm… jak to rzec?… ciekawego teledysku. Piosnka, jak wskazuje tytuł, jest ściśle gejowska. W zasadzie to nic w niej specjalnego, ale jakoś tak sam fakt…

Jazzująco mi

Niestety zbliżająca się krokami nieprzyzwoicie wielkimi sesja, a w niej kilka zaliczeń (na szczęście przynajmniej nie egzaminów), oraz fakt, że muszę uratować z tego semestru tyle, ile się tylko da, otóż dwa te główne powody sprawiają, że nie mam niestety zbyt wiele wolnego czasu. A i tak nie sypiam po nocach, udało mi się osiągnąć ostatnio średnią około dwóch godzin snu na dobę.

Björkowo

Pozwolę sobie kontynuować temat muzyczny, zainicjowany tydzień temu, jako że kilku osobom się spodobał. Zrobimy sobie z tego taką moją perwersyjnie subiektywną playlistę, hm? Zatem kawałek na dziś:

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Powody jego zamieszczenia są dwa. Primo – jest doskonały, no ale tego można się spodziewać po Björk. Secundo – poza jego własną doskonałością, klip video jest równie doskonały. No i, cóż, kto znajdzie odniesienie do tematu? Oto i on: