ARCHIWA

grono.net – opluj pedała!

Jak mniemać sobie pozwolę, zna – jako że nie znać nie podobna – Czytelnik Szanowny najpopularniejszy niegdyś bardzo popularny polski serwis społecznościowy, jakim jest grono.net.

Grono jest jakie jest, czasem śmieszne, rzadko mądre, głównie głupie, ale funkcjonować na nim zdarza się, bracia i siostry, wielu z nas, którego to absurdalnego w większości kontekstów zaimka osobowego użyłby każdy zapewne wielebny. Tak też i mi zdarzyło się posiadać tam od kilku już lat konto, raz mniej, innym zaś razem jeszcze mniej eksploatowane.

Nie jest to jednak wpis sponsorowany, jak dotąd udało mi się uniknąć prostytucji. Cóż zatem miałem na celu, zapyta ten lub ów, klecąc tak grafomanią nazwania godny – choć nie nazbyt obszerny – akapit wstępu? Na pewno nie obiad, odpowiem.

Wujek Zbigniew radzi

Miły chłopiec przedstawiający się jako Maciek zapytał w komentarzu, czy powinien pochwalić się swoim rodzicom, że woli chłopców od dziewczynek. To mi przypomniało o pewnym materiale znalezionym jakiś czas temu w serwisie expertia.pl:

Get the Flash Player to see this content.

Komentować nie będę, ale osobiście radzę: mówić! Bo kto wie, może nagle będą chcieli wysłać Cię do lekarza? Albo, o zgrozo!, do księdza?! Tak więc należy potraktować to jako test dla nich. I postawić na swoim! Żeby komuś przypadkiem nie przyszło do głowy iść do tego lekarza. Ba! W takiej sytuacji należy wysłać do niego rodziców. Ponadto, trzeba siać, siać, siać…!

za znalezisko dziękuję Pawłowi

I am what I am

Taką mam już perwersyjną skłonność do sympatii wobec wszelkich serwisów, których zadaniem jest oświecenie mnie, jakim porąbanym człowiekiem jestem. Dlatego i tym razem nie omieszkałem przekonać się, co też w moich zwojach niby piszczy. Opinii pozwoliłem sobie zasięgnąć u serwisu MyPersonality.info. A oto, co zawyrokował w temacie mojej osobowości i inteligencji:

Forum bloggerum

Od grubo ponad roku staram się mniej więcej śledzić, co dzieje się w polskiej blogosferze. Przez ten czas przewinęło mi się przed oczami sporo przeróżnych projektów, jednych bardziej, innych mniej udanych, jeszcze innych będących kompletnymi porażkami. No cóż, nie ma co się oszukiwać, w Polsce nie wygląda to, i jeszcze długo nie będzie wyglądać, tak jak na przykład w Stanach Zjednoczonych, gdzie niektóre blogi mają milionowe rzesze codziennych czytelników, a samo blogowanie może być całkiem lukratywnym zawodem.

I tak dziś natrafiłem na informacje o uruchomionej wczoraj najnowszej inicjatywie twórców serwisu blog.pl. Projekt nosi nazwę Debata.