Przeciw homo-związkom argumenty
02 września 2009 - środagodzina 18:25
Jakoś tak ostatnio wstawiam same materiały video, ale że – tak samo ostatnio – czas mam nieco ograniczony, a to z tytułu trwającej sesji poprawkowej, na którą udało mi się w tym roku po raz pierwszy załapać, pozwolę sobie zamieścić kolejny.
Tym razem nie jest to żadna reklama ani spot, ale – chyba – produkcja domowa. Nie jestem pewien, ponieważ natrafiłem na nią przypadkiem w serwisie YouTube. Tak czy inaczej, chłopak dobrze prawi i należą mu się brawa:
W poważaniu mając Szanownego Czytelnika i jego IQ, nie zaznaczyłem tego wcześniej, ale – przejrzawszy reakcje na YouTubie – zmuszonym wyrazić nadzieję, że Czytelnik zrozumiał ironię tego pana.
W zanadrzu mam jeszcze jeden, tym razem dłuższy film. I to, co rzadko mi się tu zdarza, z kategorii zabawnych. Stay tuned :]
UPDATE: Hm, ponieważ zauważam – w różnych miejscach – spore rozbieżności w interpretacji wypowiedzi tego młodzieńca powyżej, chciałbym Was uprzejmie poprosić o odpowiedź na pytanie, które pozwoliłem sobie zadać w KOLEJNYM WPISIE. Będę szalenie wdzięczny.

Wszystkie główne chińskie filozofie i religie miały tradycyjnie raczej niechętny stosunek wobec homoseksualności, ponieważ stała ona w sprzeczności z kontynuacją linii rodzinnej. A rodzina była zawsze podstawową i najważniejszą komórką zarówno społeczną, jak i administracyjną w Chinach. I dalej, płodzenie dzieci, szczególnie synów, było jednym z najświętszych obowiązków mężczyzny, więc jeśli ten posiadał jedynie męskich kochanków, nie miał jak go wypełnić. Na przykład
Może jesteś gejem lub lesbijką i zastanawiasz się, co Bóg sądzi o twojej homoseksualności i czy traktuję ją jako grzech? Może uważasz swoją orientację seksualną za naturalną część swojej osobowości i wierzysz, że takim właśnie stworzył cię Bóg. W Biblii czytamy: Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!
Poczytałem sobie ostatnio dość sporo ciekawych nowinek ze świata nauki. Do fascynujących wniosków doszli mianowicie naukowcy z Instytutu Mózgu w Sztokholmie, Ivanka Savic i Per Lindstrom. Przeprowadzili oni badania skupiające się na analizie różnic pojawiających się w obrębie mózgów osób hetero- i homoseksualnych. W eksperymencie wzięły udział cztery mniej więcej równe grupy osób: heteroseksualnych kobiet i mężczyzn oraz lesbijek i gejów. Co z tego wynikło? Otóż podobno mózg geja wyglądem i zachowaniem przypomina mózg heteroseksualnej kobiety, a lesbijki – heteroseksualnego mężczyzny. Naukowcy są zdania, że jest to najmocniejszy z dotychczasowych dowód na to, że homoseksualność nie jest cechą nabytą, ale biologiczną. Proces kształtowania się mózgu w życiu płodowym bądź już po urodzeniu ma w związku z tym kluczowe znaczenie w temacie orientacji seksualnej.
Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja. Ba! Wręcz przeciwnie, żyję w cudownej zgodzie z moim wcale nie najgorszym światem. Co zatem właściwie miałem i mam na celu, zakładając i pisząc ten blog? Otóż dwie rzeczy. Primo - chcę przynajmniej trochę otworzyć temu nie najlepszemu ze społeczeństw oczy na fakt, że homik jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny. Kocha, czuje, cieszy się, smuci, raduje, uczy, studiuje, głosuje, ma poglądy polityczne, bawi się, ma znajomych, pracuje itp. itd. Secundo - chcę przynajmniej trochę pokazać, że gej może czuć się dobrze i żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Niech blog ten będzie moim małym prywatnym wkładem w poprawianie tego świata...


