„Twee Vaders” by Terence
27 listopada 2008 - czwartekgodzina 00:08
Jak wszem wobec wiadomo, są miejsca, gdzie dwóm paniom lub dwóm panom nie odmawia się praw obywatelskich wynikających ze wspólnego życia i pozwala się im prawnie usankcjonować swój związek. Ale są też i takie, gdzie nie odmawia się im i innych praw związanych z faktem, że tworzą rodzinę. Jednym z tych drugich jest Holandia. Atrakcyjna również z paru innych powodów :-). Tam pary takie mają prawo na przykład do adopcji dzieci. A dzieci te mają prawo do posiadania rodziny, a nie szansy na wylądowanie w rynsztoku, kiedy już wyrzucone zostaną z sierocińca. Dwoma słowy – wszystkim dobrze. No a przynajmniej na to wygląda. Choć ostatnio trochę mniej, ale mniejsza, nie o tym dziś.
Niektórzy postanawiają nawet zamanifestować swoją radość i na przykład zaśpiewać o tym piosenkę :-). Panowie i Panie, wielkie brawa dla Terence’a z Holandii, który śpiewa piosenkę pod tytułem Twee Vaders (Dwóch ojców)!
Wszystkie główne chińskie filozofie i religie miały tradycyjnie raczej niechętny stosunek wobec homoseksualności, ponieważ stała ona w sprzeczności z kontynuacją linii rodzinnej. A rodzina była zawsze podstawową i najważniejszą komórką zarówno społeczną, jak i administracyjną w Chinach. I dalej, płodzenie dzieci, szczególnie synów, było jednym z najświętszych obowiązków mężczyzny, więc jeśli ten posiadał jedynie męskich kochanków, nie miał jak go wypełnić. Na przykład
Poczytałem sobie ostatnio dość sporo ciekawych nowinek ze świata nauki. Do fascynujących wniosków doszli mianowicie naukowcy z Instytutu Mózgu w Sztokholmie, Ivanka Savic i Per Lindstrom. Przeprowadzili oni badania skupiające się na analizie różnic pojawiających się w obrębie mózgów osób hetero- i homoseksualnych. W eksperymencie wzięły udział cztery mniej więcej równe grupy osób: heteroseksualnych kobiet i mężczyzn oraz lesbijek i gejów. Co z tego wynikło? Otóż podobno mózg geja wyglądem i zachowaniem przypomina mózg heteroseksualnej kobiety, a lesbijki – heteroseksualnego mężczyzny. Naukowcy są zdania, że jest to najmocniejszy z dotychczasowych dowód na to, że homoseksualność nie jest cechą nabytą, ale biologiczną. Proces kształtowania się mózgu w życiu płodowym bądź już po urodzeniu ma w związku z tym kluczowe znaczenie w temacie orientacji seksualnej.
Hura! Co prawda z lekkim opóźnieniem, ale wreszcie niedawno poznałem i rozgryzłem w całości program tegorocznych Dni Równości. W związku z powyższym nie omieszkam podzielić się swoją najświeższą wiedzą z Czytelnikiem, a jednocześnie naturalnie zachęcić Go do dokładnego zapoznania się z całą imprezą oraz skorzystania z tej unikalnej okazji do wzięcia udziału w tak wspaniałym wydarzeniu :]
Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja. Ba! Wręcz przeciwnie, żyję w cudownej zgodzie z moim wcale nie najgorszym światem. Co zatem właściwie miałem i mam na celu, zakładając i pisząc ten blog? Otóż dwie rzeczy. Primo - chcę przynajmniej trochę otworzyć temu nie najlepszemu ze społeczeństw oczy na fakt, że homik jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny. Kocha, czuje, cieszy się, smuci, raduje, uczy, studiuje, głosuje, ma poglądy polityczne, bawi się, ma znajomych, pracuje itp. itd. Secundo - chcę przynajmniej trochę pokazać, że gej może czuć się dobrze i żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Niech blog ten będzie moim małym prywatnym wkładem w poprawianie tego świata...




