ARCHIWA

„Twee Vaders” by Terence

Gay coupleJak wszem wobec wiadomo, są miejsca, gdzie dwóm paniom lub dwóm panom nie odmawia się praw obywatelskich wynikających ze wspólnego życia i pozwala się im prawnie usankcjonować swój związek. Ale są też i takie, gdzie nie odmawia się im i innych praw związanych z faktem, że tworzą rodzinę. Jednym z tych drugich jest Holandia. Atrakcyjna również z paru innych powodów :-). Tam pary takie mają prawo na przykład do adopcji dzieci. A dzieci te mają prawo do posiadania rodziny, a nie szansy na wylądowanie w rynsztoku, kiedy już wyrzucone zostaną z sierocińca. Dwoma słowy – wszystkim dobrze. No a przynajmniej na to wygląda. Choć ostatnio trochę mniej, ale mniejsza, nie o tym dziś.

Niektórzy postanawiają nawet zamanifestować swoją radość i na przykład zaśpiewać o tym piosenkę :-). Panowie i Panie, wielkie brawa dla Terence’a z Holandii, który śpiewa piosenkę pod tytułem Twee Vaders (Dwóch ojców)!

Homo-Chiny: historia

W tekście znajdują się słowa zapisane w znakach chińskich. Do ich poprawnego wyświetlania wystarczy zainstalowana (w katalogu /windows/fonts/) czcionka SimSun. Systemy GNU/Linux mają wbudowaną czcionkę, nie wymagają więc dodatkowych zabiegów.

Homoseksualność w sztuce chińskiej 1Wszystkie główne chińskie filozofie i religie miały tradycyjnie raczej niechętny stosunek wobec homoseksualności, ponieważ stała ona w sprzeczności z kontynuacją linii rodzinnej. A rodzina była zawsze podstawową i najważniejszą komórką zarówno społeczną, jak i administracyjną w Chinach. I dalej, płodzenie dzieci, szczególnie synów, było jednym z najświętszych obowiązków mężczyzny, więc jeśli ten posiadał jedynie męskich kochanków, nie miał jak go wypełnić. Na przykład Konfucjusz [孔子] (551-479 p.n.e.) forsował zasadę tradycyjnego podziału ról w rodzinie. Mężczyzna miał się zajmować ściśle jemu przydzielonymi kulturowo sprawami, a kobieta tymi narzuconymi jej. Taoizm [道教] natomiast kładł nacisk na równowagę między pierwiastkami żeńskim yin [陰] i męskim yang [陽]. Relacja mężczyzna-mężczyzna to stosunek yang-yang uważany za nieharmonijny i destruktywny.

Wujek Zbigniew radzi

Miły chłopiec przedstawiający się jako Maciek zapytał w komentarzu, czy powinien pochwalić się swoim rodzicom, że woli chłopców od dziewczynek. To mi przypomniało o pewnym materiale znalezionym jakiś czas temu w serwisie expertia.pl:

Get the Flash Player to see this content.

Komentować nie będę, ale osobiście radzę: mówić! Bo kto wie, może nagle będą chcieli wysłać Cię do lekarza? Albo, o zgrozo!, do księdza?! Tak więc należy potraktować to jako test dla nich. I postawić na swoim! Żeby komuś przypadkiem nie przyszło do głowy iść do tego lekarza. Ba! W takiej sytuacji należy wysłać do niego rodziców. Ponadto, trzeba siać, siać, siać…!

za znalezisko dziękuję Pawłowi

Co pedał w głowie skrywa?

Homer Simpson :]Poczytałem sobie ostatnio dość sporo ciekawych nowinek ze świata nauki. Do fascynujących wniosków doszli mianowicie naukowcy z Instytutu Mózgu w Sztokholmie, Ivanka Savic i Per Lindstrom. Przeprowadzili oni badania skupiające się na analizie różnic pojawiających się w obrębie mózgów osób hetero- i homoseksualnych. W eksperymencie wzięły udział cztery mniej więcej równe grupy osób: heteroseksualnych kobiet i mężczyzn oraz lesbijek i gejów. Co z tego wynikło? Otóż podobno mózg geja wyglądem i zachowaniem przypomina mózg heteroseksualnej kobiety, a lesbijki – heteroseksualnego mężczyzny. Naukowcy są zdania, że jest to najmocniejszy z dotychczasowych dowód na to, że homoseksualność nie jest cechą nabytą, ale biologiczną. Proces kształtowania się mózgu w życiu płodowym bądź już po urodzeniu ma w związku z tym kluczowe znaczenie w temacie orientacji seksualnej.

gej-kultura: visions of

Jestem zdecydowanym heteroseksualistą, który jakiś czas temu wyleczył się z homofobii, po ucięciu sobie długiej pogawędki z parą irlandzkich gejów w pubie (w Irlandii, a jakże) przy piwie i papierosach. Nigdy specjalnie nie byłem anty, ale wcześniej bardzo irytowała mnie pewna dość często spotykana wśród gejów powierzchowność wyrażająca się w gestach, chodzie itp. (choć zdarza się ona też wśród facetów heteroseksualnych), którą w kręgach moich znajomych określa się krótko – ciotowatość. Wspomniana para irlandzkich gejów była dość mocno ciotowata i chyba właśnie to wspólne picie piwa i gadka o wszystkim (np. o historii Irlandii i Polski, a mniej, choć także o gejach) sprawiły, że oswoiłem się z tym i przestało mi to przeszkadzać czy irytować.

Oczywiście nie zostanę zaraz zwolennikiem czy aktywistą ruchów gejowskich. Śmieszy mnie pojawiające się czasami podpieranie swojej miernoty artystycznej czy intelektualnej przez seksualną orientację (a znam takich), czy coś o czym kiedyś usłyszałem w TOK FM, a określane mianem kultura gejowska. Uważam, że sprawy orientacji seksualnej to prywatna sprawa każdego z nas. Oczywiście w Polsce nie jest to sprawa prywatna a tabu, a orientacja inna od hetero to zboczenie i grzech.

MacKozer

Dni Równości 2008

Festiwal Równości 2008Hura! Co prawda z lekkim opóźnieniem, ale wreszcie niedawno poznałem i rozgryzłem w całości program tegorocznych Dni Równości. W związku z powyższym nie omieszkam podzielić się swoją najświeższą wiedzą z Czytelnikiem, a jednocześnie naturalnie zachęcić Go do dokładnego zapoznania się z całą imprezą oraz skorzystania z tej unikalnej okazji do wzięcia udziału w tak wspaniałym wydarzeniu :]

Za hasło tegorocznych Dni Równości obrano zawołanie Żyj, Kochaj, Bądź! Gwoździem programu będzie odbywający się w dniach od 31 maja do 6 czerwca Filmowy i Telewizyjny Festiwal Równości. Dyrektorem artystycznym imprezy został znany wszem wobec Tomasz Raczek, dyrektorem programowym natomiast Marcin Pietras, który znanym być powinien Czytelnikowi homikusa na przykład jako twórca serwisu QueerPop. Festiwal odbędzie się w warszawskim kinie Luna. Poza pokazami filmowymi, tam właśnie nastąpi między innymi uroczyste wręczenie nagród Hiacynt, będą miały miejsce premiery książkowe i komiksowe, występy artystyczne oraz uroczyste otwarcie i zamknięcie Dni Równości.

Kaczory versus pedzie

Kontynuując wpis poprzedni.

W związku z całą sytuacją Jaśnie Nam Panujący Lech II Kaczyński postanowił skorzystać ze swego prawa i wygłosić dnia 17 marca orędzie do narodu. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś z Szanownych Czytelników nie był już obejrzał tego wystąpienia, jeśli jednak ktoś taki się znalazł, spieszę z pomocą i zamieszczam je w całości: