ARCHIWA

Wypożycz sobie geja

Żywa Biblioteka logoOd zawsze byłem – i jestem nadal – wielkim entuzjastą czytania. Ileż razy wypożyczałem książki z lokalnej biblioteki. Książki, które pochłaniałem i które niezmiernie otwierały moją wyobraźnię i percepcję otaczającego nas świata.

Żywa Biblioteka jest jednak jeszcze bardziej interesująca. Nie można w niej wypożyczyć książki, ale osobę. Osobę, która może nie tylko opowiedzieć historię swego życia, ale również odpowiedzieć na Państwa pytania.

Historie, o których opowiadają te osoby, są zupełnie niezwykłe. Powodem jest to, że nie mieszczą się one w głównym nurcie życia. Często oznacza to, że muszą stoczyć ciężką walkę, by zostać zaakceptowanymi przez społeczeństwo. I jeśli nawet tak się stanie, czasami doświadczają dyskryminacji.

Dyskryminacja jest często powodowana lękiem: lękiem przed nieznanym, przed niesłyszanym. To dlatego właśnie gorąco polecam odwiedzenie Żywej Biblioteki w tych dniach i znalezienie czasu na przeczytanie historii ludzkiego życia. Żywe książki, które Państwo tam znajdziecie są świadectwem różnorodności otaczającego nas świata. Bądźcie jej częścią!

Marnix Krop, Ambasador Królestwa Niderlandów w Polsce,
wstęp do Porozmawiajmy o różnorodności [.pdf]

Paul Cameron o homoseksualności

James Cameron - wykład

źródło: konserwatyzm.pl

Gay life on Mars!

MarsWśród nocnej ciszy (wszak to nocy środek), w przerwie między nicnierobieniem a nicnierobieniem, postanowiłem po kary najwyższej godnym chwilowym zaniedbaniu bloga zacząć znów skrobać to i owo, i to z przewagą owego. Ponieważ jednak – przynajmniej w tej materii – pedantyczny ze mnie stwór, muszę najpierw ogarnąć kilka kwestii technicznych, które w przeciwnym razie – przy wszystkich stanu takiego zaletach – nie dadzą mi zaznać spokojnego snu. Znam jednak ja siebie, a jakże! Podłubię sobie, popsuję tu i ówdzie, zmarnuję pół nocy, po czym przywrócę stan zastany i znów mi się odechce. Dlatego właśnie opublikować coś muszę :] W obliczu tak postawionej samemu sobie sprawy pozwolę sobie na początek nie wysilić się zanadto i skupić dziś na maszynerii. Wpis ten uprasza się potraktować luźno i bezkrytycznie ;]

Na szczęście od jakiegoś czasu czekał już sobie spokojnie a cierpliwie na zajęcie należnego mu tu miejsca pewien krótki filmowy materiał naukowy. Ponieważ sam szczycę się IQ rzędu siedemnaście pięćdziesiąt osiem dwa koma cztery, co najmniej tego samego spodziewam się po Czytelniku. A konkretnie – reportaż jest w języku angielskim. Zapraszam na projekcję, a następnie lekturę kilku zwięzłych a treściwych zdań mojego komentarza. Niestety, chwilowe braki w osprzęcie uniemożliwiają mi zapewnienie jakości Full HD, wciąż jednak trwają prace wdrożeniowe.

Przeciw homo-związkom argumenty

Jakoś tak ostatnio wstawiam same materiały video, ale że – tak samo ostatnio – czas mam nieco ograniczony, a to z tytułu trwającej sesji poprawkowej, na którą udało mi się w tym roku po raz pierwszy załapać, pozwolę sobie zamieścić kolejny.

Tym razem nie jest to żadna reklama ani spot, ale – chyba – produkcja domowa. Nie jestem pewien, ponieważ natrafiłem na nią przypadkiem w serwisie YouTube. Tak czy inaczej, chłopak dobrze prawi i należą mu się brawa:

Get the Flash Player to see this content.

W poważaniu mając Szanownego Czytelnika i jego IQ, nie zaznaczyłem tego wcześniej, ale – przejrzawszy reakcje na YouTubie – zmuszonym wyrazić nadzieję, że Czytelnik zrozumiał ironię tego pana.

W zanadrzu mam jeszcze jeden, tym razem dłuższy film. I to, co rzadko mi się tu zdarza, z kategorii zabawnych. Stay tuned :]

UPDATE: Hm, ponieważ zauważam – w różnych miejscach – spore rozbieżności w interpretacji wypowiedzi tego młodzieńca powyżej, chciałbym Was uprzejmie poprosić o odpowiedź na pytanie, które pozwoliłem sobie zadać w KOLEJNYM WPISIE. Będę szalenie wdzięczny.

Homo-Chiny dzisiaj

W tekście znajdują się słowa zapisane w znakach chińskich. Do ich poprawnego wyświetlania wystarczy zainstalowana (w katalogu /windows/fonts/) czcionka SimSun. Systemy GNU/Linux mają wbudowaną czcionkę, nie wymagają więc dodatkowych zabiegów.

David jest 23-letnim studentem politologii. Kilku przyjaciół wie, że jest gejem. Jednak szukającym partnera w środowisku, gdzie nawet homoseksualiści czują obrzydzenie do tego, kim sami są. Pomimo wielkiego podziwu dla garstki gejów, którzy mają odwagę mówić o sobie otwarcie i promować samoświadomość we wrogim społeczeństwie, David, jak większość chińskich homoseksualistów, nawet nie myśli o przyłączeniu się do nich.

„Publiczny coming out byłby katastrofą dla przeciętnego człowieka – zostałby wykluczony poza nawias społeczeństwa” – mówi David, który zgodził się na rozmowę jedynie pod warunkiem, że jego chińskie imię nie zostanie ujawnione. „Większość z nas troszczy się o samych siebie, chcemy po prostu spróbować być szczęśliwi.

Agence France Presse

„Twee Vaders” by Terence

Gay coupleJak wszem wobec wiadomo, są miejsca, gdzie dwóm paniom lub dwóm panom nie odmawia się praw obywatelskich wynikających ze wspólnego życia i pozwala się im prawnie usankcjonować swój związek. Ale są też i takie, gdzie nie odmawia się im i innych praw związanych z faktem, że tworzą rodzinę. Jednym z tych drugich jest Holandia. Atrakcyjna również z paru innych powodów :-). Tam pary takie mają prawo na przykład do adopcji dzieci. A dzieci te mają prawo do posiadania rodziny, a nie szansy na wylądowanie w rynsztoku, kiedy już wyrzucone zostaną z sierocińca. Dwoma słowy – wszystkim dobrze. No a przynajmniej na to wygląda. Choć ostatnio trochę mniej, ale mniejsza, nie o tym dziś.

Niektórzy postanawiają nawet zamanifestować swoją radość i na przykład zaśpiewać o tym piosenkę :-). Panowie i Panie, wielkie brawa dla Terence’a z Holandii, który śpiewa piosenkę pod tytułem Twee Vaders (Dwóch ojców)!