Silva rerum
17 lutego 2012 - piątekgodzina 02:27
Nie da się ukryć, że od założenia tego bloga minęło trochę czasu. Nie jest to może czas nie wiadomo jak imponujący, ale kilka lat zdążyło się już zebrać. A w nierozerwalnym z faktem tym związku pozostaje fakt kolejny, którego w równym stopniu ukryć nie sposób: lat tych rzeczonych dodatkowych przybyło i Jaśnie Oświeconemu Autorowi. Dwóm powyższym dłużny nie pozostaje jeszcze jeden: Autor krową nie jest, za czym znów idzie Jego błogosławiona umiejętność korzystania z tego, czego Bozia Mu bynajmniej nie poskąpiła, czyli intelektu. I wreszcie dwa ostatnie implikują fakt dla wpisu niniejszego najważniejszy: zmienia Autor z czasem swe zacne poglądy. I o nich właśnie, choć jedynie w kontekście tego bloga, chciałbym dziś napisać kilka słów.
„Ale po co?” – zapyta może co bardziej dociekliwy z Czytelników. Odpowiem wtedy: otóż jakieś tam szczątkowe poczucie wpojonej mi przyzwoitości podpowiada mi, że dawnym Czytelnikom należy się słowo wyjaśnienia. Nowi budzą we mnie dość mizerne zainteresowanie, ale poczytać sobie mogą, jeśli taka wola.
Od zawsze byłem – i jestem nadal – wielkim entuzjastą czytania. Ileż razy wypożyczałem książki z lokalnej biblioteki. Książki, które pochłaniałem i które niezmiernie otwierały moją wyobraźnię i percepcję otaczającego nas świata.
Wśród nocnej ciszy (wszak to nocy środek), w przerwie między nicnierobieniem a nicnierobieniem, postanowiłem po kary najwyższej godnym chwilowym zaniedbaniu bloga zacząć znów skrobać to i owo, i to z przewagą owego. Ponieważ jednak – przynajmniej w tej materii – pedantyczny ze mnie stwór, muszę najpierw ogarnąć kilka kwestii technicznych, które w przeciwnym razie – przy wszystkich stanu takiego zaletach – nie dadzą mi zaznać spokojnego snu. Znam jednak ja siebie, a jakże! Podłubię sobie, popsuję tu i ówdzie, zmarnuję pół nocy, po czym przywrócę stan zastany i znów mi się odechce. Dlatego właśnie opublikować coś muszę :] W obliczu tak postawionej samemu sobie sprawy pozwolę sobie na początek nie wysilić się zanadto i skupić dziś na maszynerii. Wpis ten uprasza się potraktować luźno i bezkrytycznie ;]
Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja.




