wszyscy na tak

ARCHIWA

Gay life on Mars!

MarsWśród nocnej ciszy (wszak to nocy środek), w przerwie między nicnierobieniem a nicnierobieniem, postanowiłem po kary najwyższej godnym chwilowym zaniedbaniu bloga zacząć znów skrobać to i owo, i to z przewagą owego. Ponieważ jednak – przynajmniej w tej materii – pedantyczny ze mnie stwór, muszę najpierw ogarnąć kilka kwestii technicznych, które w przeciwnym razie – przy wszystkich stanu takiego zaletach – nie dadzą mi zaznać spokojnego snu. Znam jednak ja siebie, a jakże! Podłubię sobie, popsuję tu i ówdzie, zmarnuję pół nocy, po czym przywrócę stan zastany i znów mi się odechce. Dlatego właśnie opublikować coś muszę :] W obliczu tak postawionej samemu sobie sprawy pozwolę sobie na początek nie wysilić się zanadto i skupić dziś na maszynerii. Wpis ten uprasza się potraktować luźno i bezkrytycznie ;]

Na szczęście od jakiegoś czasu czekał już sobie spokojnie a cierpliwie na zajęcie należnego mu tu miejsca pewien krótki filmowy materiał naukowy. Ponieważ sam szczycę się IQ rzędu siedemnaście pięćdziesiąt osiem dwa koma cztery, co najmniej tego samego spodziewam się po Czytelniku. A konkretnie – reportaż jest w języku angielskim. Zapraszam na projekcję, a następnie lekturę kilku zwięzłych a treściwych zdań mojego komentarza. Niestety, chwilowe braki w osprzęcie uniemożliwiają mi zapewnienie jakości Full HD, wciąż jednak trwają prace wdrożeniowe.

Przeciw homo-związkom argumenty

Jakoś tak ostatnio wstawiam same materiały video, ale że – tak samo ostatnio – czas mam nieco ograniczony, a to z tytułu trwającej sesji poprawkowej, na którą udało mi się w tym roku po raz pierwszy załapać, pozwolę sobie zamieścić kolejny.

Tym razem nie jest to żadna reklama ani spot, ale – chyba – produkcja domowa. Nie jestem pewien, ponieważ natrafiłem na nią przypadkiem w serwisie YouTube. Tak czy inaczej, chłopak dobrze prawi i należą mu się brawa:

Get the Flash Player to see this content.

W poważaniu mając Szanownego Czytelnika i jego IQ, nie zaznaczyłem tego wcześniej, ale – przejrzawszy reakcje na YouTubie – zmuszonym wyrazić nadzieję, że Czytelnik zrozumiał ironię tego pana.

W zanadrzu mam jeszcze jeden, tym razem dłuższy film. I to, co rzadko mi się tu zdarza, z kategorii zabawnych. Stay tuned :]

UPDATE: Hm, ponieważ zauważam – w różnych miejscach – spore rozbieżności w interpretacji wypowiedzi tego młodzieńca powyżej, chciałbym Was uprzejmie poprosić o odpowiedź na pytanie, które pozwoliłem sobie zadać w KOLEJNYM WPISIE. Będę szalenie wdzięczny.

Homo-Chiny dzisiaj

W tekście znajdują się słowa zapisane w znakach chińskich. Do ich poprawnego wyświetlania wystarczy zainstalowana (w katalogu /windows/fonts/) czcionka SimSun. Systemy GNU/Linux mają wbudowaną czcionkę, nie wymagają więc dodatkowych zabiegów.

David jest 23-letnim studentem politologii. Kilku przyjaciół wie, że jest gejem. Jednak szukającym partnera w środowisku, gdzie nawet homoseksualiści czują obrzydzenie do tego, kim sami są. Pomimo wielkiego podziwu dla garstki gejów, którzy mają odwagę mówić o sobie otwarcie i promować samoświadomość we wrogim społeczeństwie, David, jak większość chińskich homoseksualistów, nawet nie myśli o przyłączeniu się do nich.

„Publiczny coming out byłby katastrofą dla przeciętnego człowieka – zostałby wykluczony poza nawias społeczeństwa” – mówi David, który zgodził się na rozmowę jedynie pod warunkiem, że jego chińskie imię nie zostanie ujawnione. „Większość z nas troszczy się o samych siebie, chcemy po prostu spróbować być szczęśliwi.

Agence France Presse

„Twee Vaders” by Terence

Gay coupleJak wszem wobec wiadomo, są miejsca, gdzie dwóm paniom lub dwóm panom nie odmawia się praw obywatelskich wynikających ze wspólnego życia i pozwala się im prawnie usankcjonować swój związek. Ale są też i takie, gdzie nie odmawia się im i innych praw związanych z faktem, że tworzą rodzinę. Jednym z tych drugich jest Holandia. Atrakcyjna również z paru innych powodów :-). Tam pary takie mają prawo na przykład do adopcji dzieci. A dzieci te mają prawo do posiadania rodziny, a nie szansy na wylądowanie w rynsztoku, kiedy już wyrzucone zostaną z sierocińca. Dwoma słowy – wszystkim dobrze. No a przynajmniej na to wygląda. Choć ostatnio trochę mniej, ale mniejsza, nie o tym dziś.

Niektórzy postanawiają nawet zamanifestować swoją radość i na przykład zaśpiewać o tym piosenkę :-). Panowie i Panie, wielkie brawa dla Terence’a z Holandii, który śpiewa piosenkę pod tytułem Twee Vaders (Dwóch ojców)!

Homo-Chiny: historia

W tekście znajdują się słowa zapisane w znakach chińskich. Do ich poprawnego wyświetlania wystarczy zainstalowana (w katalogu /windows/fonts/) czcionka SimSun. Systemy GNU/Linux mają wbudowaną czcionkę, nie wymagają więc dodatkowych zabiegów.

Homoseksualność w sztuce chińskiej 1Wszystkie główne chińskie filozofie i religie miały tradycyjnie raczej niechętny stosunek wobec homoseksualności, ponieważ stała ona w sprzeczności z kontynuacją linii rodzinnej. A rodzina była zawsze podstawową i najważniejszą komórką zarówno społeczną, jak i administracyjną w Chinach. I dalej, płodzenie dzieci, szczególnie synów, było jednym z najświętszych obowiązków mężczyzny, więc jeśli ten posiadał jedynie męskich kochanków, nie miał jak go wypełnić. Na przykład Konfucjusz [孔子] (551-479 p.n.e.) forsował zasadę tradycyjnego podziału ról w rodzinie. Mężczyzna miał się zajmować ściśle jemu przydzielonymi kulturowo sprawami, a kobieta tymi narzuconymi jej. Taoizm [道教] natomiast kładł nacisk na równowagę między pierwiastkami żeńskim yin [陰] i męskim yang [陽]. Relacja mężczyzna-mężczyzna to stosunek yang-yang uważany za nieharmonijny i destruktywny.

Wujek Zbigniew radzi

Miły chłopiec przedstawiający się jako Maciek zapytał w komentarzu, czy powinien pochwalić się swoim rodzicom, że woli chłopców od dziewczynek. To mi przypomniało o pewnym materiale znalezionym jakiś czas temu w serwisie expertia.pl:

Get the Flash Player to see this content.

Komentować nie będę, ale osobiście radzę: mówić! Bo kto wie, może nagle będą chcieli wysłać Cię do lekarza? Albo, o zgrozo!, do księdza?! Tak więc należy potraktować to jako test dla nich. I postawić na swoim! Żeby komuś przypadkiem nie przyszło do głowy iść do tego lekarza. Ba! W takiej sytuacji należy wysłać do niego rodziców. Ponadto, trzeba siać, siać, siać…!

za znalezisko dziękuję Pawłowi

Co pedał w głowie skrywa?

Homer Simpson :]Poczytałem sobie ostatnio dość sporo ciekawych nowinek ze świata nauki. Do fascynujących wniosków doszli mianowicie naukowcy z Instytutu Mózgu w Sztokholmie, Ivanka Savic i Per Lindstrom. Przeprowadzili oni badania skupiające się na analizie różnic pojawiających się w obrębie mózgów osób hetero- i homoseksualnych. W eksperymencie wzięły udział cztery mniej więcej równe grupy osób: heteroseksualnych kobiet i mężczyzn oraz lesbijek i gejów. Co z tego wynikło? Otóż podobno mózg geja wyglądem i zachowaniem przypomina mózg heteroseksualnej kobiety, a lesbijki – heteroseksualnego mężczyzny. Naukowcy są zdania, że jest to najmocniejszy z dotychczasowych dowód na to, że homoseksualność nie jest cechą nabytą, ale biologiczną. Proces kształtowania się mózgu w życiu płodowym bądź już po urodzeniu ma w związku z tym kluczowe znaczenie w temacie orientacji seksualnej.