Ponieważ od założenia bloga Homikus Pospolitus minęło już trochę, a mija coraz więcej, czasu, niezbędnym okazało się kilku rzeczy sprostowanie. Dlatego równie niezbędne wydaje mi się zapoznanie się, Szanowny Gościu, z następującym wpisem: Silva rerum.

ARCHIWA

Silva rerum

unfriendyNie da się ukryć, że od założenia tego bloga minęło trochę czasu. Nie jest to może czas nie wiadomo jak imponujący, ale kilka lat zdążyło się już zebrać. A w nierozerwalnym z faktem tym związku pozostaje fakt kolejny, którego w równym stopniu ukryć nie sposób: lat tych rzeczonych dodatkowych przybyło i Jaśnie Oświeconemu Autorowi. Dwóm powyższym dłużny nie pozostaje jeszcze jeden: Autor krową nie jest, za czym znów idzie Jego błogosławiona umiejętność korzystania z tego, czego Bozia Mu bynajmniej nie poskąpiła, czyli intelektu. I wreszcie dwa ostatnie implikują fakt dla wpisu niniejszego najważniejszy: zmienia Autor z czasem swe zacne poglądy. I o nich właśnie, choć jedynie w kontekście tego bloga, chciałbym dziś napisać kilka słów.

„Ale po co?” – zapyta może co bardziej dociekliwy z Czytelników. Odpowiem wtedy: otóż jakieś tam szczątkowe poczucie wpojonej mi przyzwoitości podpowiada mi, że dawnym Czytelnikom należy się słowo wyjaśnienia. Nowi budzą we mnie dość mizerne zainteresowanie, ale poczytać sobie mogą, jeśli taka wola.

Skonfundowanym nieco…

question markW POPRZEDNIM WPISIE obejrzał Szanowny Czytelnik klip video zrealizowany prywatnie przez jakiegoś amerykańskiego chłopca, który postanowił w ten właśnie sposób wyrazić i upublicznić swój stosunek do gejów i ich prawnych związków. Kończąc wpis pozwoliłem sobie na taki oto komentarz:

W poważaniu mając Szanownego Czytelnika i jego IQ, nie zaznaczyłem tego wcześniej, ale — przej­rzaw­szy reak­cje na YouTubie — zmuszonym wyrazić nadzieję, że Czytelnik zro­zumiał ironię tego pana.

Komentarzy nie pojawiło się może za wiele, ale otrzymałem ich niemało innymi nieco kanałami. I w związku z tym chciałbym Szanownemu Czytelnikowi zadać proste pytanie, za odpowiedź na które będę szalenie zobowiązany.

Homikus: Reloaded

Buongiorno,

Welcome back!jak zapewne, wcześniej czy później, Szanowny Czytelnik się zorientował, zniknęło mi się na kilka tygodni (o ile lepiej brzmi to niż „dwa miesiące”, prawda?). Powodów było wiele, albo i nie, sam już nie pamiętam, jednak nie zamierzam się tutaj nad nimi rozwodzić. Były jakie były i zabiorę je ze sobą do urny. Zamiast na nich skupię się raczej na tym, że pewnego pięknego dnia w bieżącym tygodniu nagle uświadomiłem sobie, że coś jest nie tak i coś uległo zaniedbaniu przekraczającemu już granice mojej tolerancji. Zaniedbanie to niniejszym kończę.

Sporo się przez ten czas zdarzyło. Między innymi wyszła nowa wspaniała 2.5.1 wersja WordPressa, którego dziś właśnie do niej zaktualizowałem. Ponieważ zmian w systemie jest bardzo dużo (jednak problem stanowić one będą jedynie dla mnie), muszę je wszystkie trochę ogarnąć. Nie wszystkie wtyczki, niestety, są z najnowszą wersją kompatybilne, stoi zatem przede mną wyzwanie znalezienia ich substytutów. Mam nadzieję, że się uda. Na tych nieludzko wyczerpujących czynnościach zejdzie mi zapewne trochę czasu. Trzeba w końcu zająć się obiema wersjami bloga Homikus Pospolitus, a także całym sinologiem.pl. I tu moja mała prośba. Jeśli strona będzie się w którymkolwiek miejscu krzaczyć, psuć, nie działać, jeśli będzie wulgarna i bezczelna – bardzo proszę na nią naskarżyć! Odpowiednia dyscyplina musi być.

No dobrze, to tyle tytułem wstępu. Po ogarnięciu technicznej strony bloga, zabiorę się za jego treść. Ale to pewnie jakoś w ciągu weekendu. Stay tuned! :-]

Tagi: blog

Homikus Pospolitus EN

No i znów mi się pomilczało troszkę dłużej, niż wypada i bym chciał. A raczej nie chciał w ogóle. No ale cóż, trochę w tym sił wyższych, zawsze przeciwko mnie będących, a trochę moich innych zajęć, o których to już za chwilę. Mam jednak nadzieję, że wspaniali moi Czytelnicy nie będą mieć mi tego za złe, zważywszy na fakt, że wszystkie te powody usprawiedliwieniem są przewybornym, a i o malutkim homikusie świadczyć mogą wcale nie najgorzej. Bartek do dechy (jak mawiał mój światły matematyk w liceum) i do wyjaśnień przystąp!

Do boju, dzielni woje!

Blog Roku

Próżności! Ty jesteś jak zdrowie! Ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto próżnym jest!

W związku z powyższym nie omieszkałem zgłosić się do konkursu na Blog Roku 2007 organizowanym przez Onet.pl. Co prawda nie mnie mierzyć się z konkurencją reprezentowaną licznie przez onetowe blogaski, szczególnie, że zacząłem tu stosunkowo niedawno, ale kto wie, kto wie…

Niemniej jednak, jeśli ktoś z Szanownych Czytelników i Gości poczułby chęć oddania swego głosu na blog Homikus Pospolitus – na pewno się nie obrażę!

Wystarczy tylko wysłać sms o treści H00365 na numer 71222:

Szczególnie, że:

A poza nagrodami przewidzianymi dla głosujących ogólnie, i ja mam jedną! Otóż kto odda najwięcej głosów na homikusa, otrzyma jedyną w swoim rodzaju i niepowtarzalną okazję uściśnięcia dłoni Autora bloga Homikus Pospolitus! Jest zatem o co walczyć! Do boju, dzielni woje (oraz wojki/wojowki/wojówki/wojowczynie)! :]

Tagi: blog

Prison Break et al – winni!

No, koniec obijania się. Pomilczało mi się trochę za długo, jak na mój własny gust. Ale jest przynajmniej kilka powodów, które, jeśli odpowiednio je naciągnąć, mogłyby służyć jako usprawiedliwienie dla mnie. Oto i one, w liczbie pięciu (przy czym jeden ma aż dwa podpowody):

Forum bloggerum

Od grubo ponad roku staram się mniej więcej śledzić, co dzieje się w polskiej blogosferze. Przez ten czas przewinęło mi się przed oczami sporo przeróżnych projektów, jednych bardziej, innych mniej udanych, jeszcze innych będących kompletnymi porażkami. No cóż, nie ma co się oszukiwać, w Polsce nie wygląda to, i jeszcze długo nie będzie wyglądać, tak jak na przykład w Stanach Zjednoczonych, gdzie niektóre blogi mają milionowe rzesze codziennych czytelników, a samo blogowanie może być całkiem lukratywnym zawodem.

I tak dziś natrafiłem na informacje o uruchomionej wczoraj najnowszej inicjatywie twórców serwisu blog.pl. Projekt nosi nazwę Debata.