Skonfundowanym nieco…
05 września 2009 - sobotagodzina 23:50
W POPRZEDNIM WPISIE obejrzał Szanowny Czytelnik klip video zrealizowany prywatnie przez jakiegoś amerykańskiego chłopca, który postanowił w ten właśnie sposób wyrazić i upublicznić swój stosunek do gejów i ich prawnych związków. Kończąc wpis pozwoliłem sobie na taki oto komentarz:
W poważaniu mając Szanownego Czytelnika i jego IQ, nie zaznaczyłem tego wcześniej, ale — przejrzawszy reakcje na YouTubie — zmuszonym wyrazić nadzieję, że Czytelnik zrozumiał ironię tego pana.
Komentarzy nie pojawiło się może za wiele, ale otrzymałem ich niemało innymi nieco kanałami. I w związku z tym chciałbym Szanownemu Czytelnikowi zadać proste pytanie, za odpowiedź na które będę szalenie zobowiązany.
Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja.




