Małe uzupełnienie do wpisu wczorajszego. Otóż w międzyczasie udało mi się natknąć, a właściwie zostałem tam konkretnie skierowany, na dwa materiały video dotyczące wczorajszej i licowej demonstracji. Aby je obejrzeć, zapraszam dalej.
Tak właśnie było w lipcu:
…a tak było przedwczoraj. Plus, ponieważ nie było prawie nic, trochę przemyconej propagandy :] – ale nie ja jestem jej autorem:
Różnica widoczna gołym okiem. Zasłoniętym zresztą też. Za miesiąc zapewne również dane mi będzie przedstawić takie ładne porównanie. Mam tylko nadzieję, że wypadnie ono nieco inaczej.





Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja. Ba! Wręcz przeciwnie, żyję w cudownej zgodzie z moim wcale nie najgorszym światem. Co zatem właściwie miałem i mam na celu, zakładając i pisząc ten blog? Otóż dwie rzeczy. Primo - chcę przynajmniej trochę otworzyć temu nie najlepszemu ze społeczeństw oczy na fakt, że homik jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny. Kocha, czuje, cieszy się, smuci, raduje, uczy, studiuje, głosuje, ma poglądy polityczne, bawi się, ma znajomych, pracuje itp. itd. Secundo - chcę przynajmniej trochę pokazać, że gej może czuć się dobrze i żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Niech blog ten będzie moim małym prywatnym wkładem w poprawianie tego świata...


