grono.net – opluj pedała!

Jak mniemać sobie pozwolę, zna – jako że nie znać nie podobna – Czytelnik Szanowny najpopularniejszy niegdyś bardzo popularny polski serwis społecznościowy, jakim jest grono.net.

Grono jest jakie jest, czasem śmieszne, rzadko mądre, głównie głupie, ale funkcjonować na nim zdarza się, bracia i siostry, wielu z nas, którego to absurdalnego w większości kontekstów zaimka osobowego użyłby każdy zapewne wielebny. Tak też i mi zdarzyło się posiadać tam od kilku już lat konto, raz mniej, innym zaś razem jeszcze mniej eksploatowane.

Nie jest to jednak wpis sponsorowany, jak dotąd udało mi się uniknąć prostytucji. Cóż zatem miałem na celu, zapyta ten lub ów, klecąc tak grafomanią nazwania godny – choć nie nazbyt obszerny – akapit wstępu? Na pewno nie obiad, odpowiem.

Otóż zdarzyło się w miesiącu jeszcze czerwcu Anno Domini 2009 wstawić do galerii na rzeczonym gronie kilka fotografii, na których widniała moja skromna osoba oraz – o zgrozo! – mniej skromna osoba B., chłopakiem moim zwana. Słowy kilkoma, zamieściliśmy nasze wspólne zdjęcia zupełnie tak, jak robi to około 90% użytkowników wszystkich serwisów społecznościowych, jakie tylko świat ten zepsuty zna. Cóż więc z tego wynikło? – zapyta ten lub ów. A dużo, odpowiem, całkiem dużo.

Wiele razy zdarzało mi się zastanawiać, czy wszystkie te w Polszczy naszej pedały i lesby, łącznie ze mną, przypadkiem cokolwiek nie przesadzają w tym swoim narzekaniu, jakie to społeczeństwo nasze jest be nieprzyjazne. Cóż, mieszkam w stolicy, tu nieco łatwiej o optymizm. Jednak okazuje się, że nie. Ha! Ma to swoje dobre strony, przywołało mnie do pionu. Zacząłem się nawet zastanawiać, czy wciąż mogę używać w stosunku do samego siebie ładnego określenia hetero friendly. Bo – wybaczenia upraszam, gardzę rynsztokowym słownictwem – kurwicy dostać można. Już kilka minut po publikacji zdjęć zaczęły pojawiać się pierwsze komentarze. Po czym nastąpiła istna reakcja łańcuchowa. Fotografie wrzuciliśmy późnym wieczorem, a nad ranem było już kilkaset komci. Wypowiadali się wielcy znawcy tematu homoseksualności, intelektualna elita naszego kraju, kwiat polskiej młodzieży. Poparta solidnymi argumentami dysputa ciągnęła się przez kilka dni – aż do momentu, kiedy zdecydowaliśmy się na ukrócenie dyskusji, w obawie przed jej implozją pod wpływem intelektualnego przeładowania – osiągając zawrotną liczbę kilku tysięcy wypowiedzi. Ale na tym nie koniec.

Początkowo było siedem zdjęć. Poniżej zamieszczam bezpośrednie linki do plików graficznych, będących kompletnymi zrzutami z wymiany poglądów po każdym ze zdjęć z osobna, od początku do końca. Uprzedzam jednak, pliki są bardzo duże i ich wczytywanie może zająć trochę czasu. Jeśli Czytelnik znajduje sprawę interesującą, wystarczy kliknąć w każdy z odnośników, wtedy wyświetli się grafika (zapewne będzie początkowo w postaci maleńkiego, cieniutkiego paseczka; należy sobie powiększyć, a to poprzez zwyczajne kliknięcie na obrazku). Przy każdym pliku zamieszczam jego orientacyjny rozmiar.

OBRAZ NR 1 (1.6 MB)    OBRAZ NR 2 (7.8 MB)    OBRAZ NR 3 (1 MB)
OBRAZ NR 4 (0.3 MB)    OBRAZ NR 5 (2.1 MB)    OBRAZ NR 6 (1 MB)
   OBRAZ NR 7 (0.9 MB)

Z jakiegoś – mnie samemu nieznanego – powodu trwałem w przekonaniu, że im człek młodszy, tym mądrzejszy. Miałem nadzieję, że wraz z naturalnym stopniowym – pozwolę sobie powiedzieć wprost – wymieraniem co starszych obywateli, do głosu dochodzić zacznie pokolenie młode, wychowane w dobie Internetu, globalizacji i innych tego typu wymysłów, a co za tym idzie – bardziej otwarte, świadome różnorodności i na nią przygotowane. Myliłem się. I to bardzo. Okazuje się, że mylnie pojmowane i wypaczone wartości wciąż jeszcze długo będą kształtować ludzi. Tylko dlaczego, u licha, mam wrażenie, że tak wiele ma tu do powiedzenia inteligencja? I religia?

Napisałem powyżej, że „na tym nie koniec”. Powyższe komentarze pochodzą z profilu B., gdzie zdjęcia wisiały przez mniej więcej tydzień. Potem przeniosły się do mnie, a tam przez kilka kolejnych tygodni uzbierało się kolejne kilka tysięcy komentarzy. W końcu też zrezygnowałem, zwyczajnie odechciało mi się. Bo chyba końca by nie było.

OCEŃ, PROSZĘ:
Nie podoba mi się...Podoba mi się!
ocena: +41, głosów: 45
Loading ... Loading ...
Już  76 Czytelników Homikus Pospolitus: Hetero Friendly Gay Blog postanowiło ułatwić sobie część życia ściśle związaną z odwiedzinami na blogu. Jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz zrobić to i Ty dzięki zahomikowaniu kanału RSS. W ten sposób będziesz na biężąco z moją radosną twórczością. Możesz również podać mi adres e-mail, dzięki czemu informacje o nowościach otrzymasz na swoją skrzynkę pocztową. E-mail wysyłany jest raz dziennie, chyba że nie pojawił się żadnen nowy wpis. Zapraszam!

trackback

RSS

KOMENTARZE (31):

  1. 2009-08-18
    04:59  

    Nie mam w zwyczaju dołować się specjalnie, więc przeczytałem tylko ułamek tych komentarzy. Śmiem twierdzić, że taki wysyp ętelegencji powoduje iluzja anonimowości w Internecie i ta cała banda siedziałaby cicho jak trusia spotkawszy taki a nie inny obrazek na ulicy. Co najwyżej przeszliby na drugą stronę.

  2. 2009-08-18
    09:56  

    Niedobrze mi.
    Odechciewa mi sie przyznawac do tego, ze jestem Polka. Grr.

  3. 2009-08-18
    12:39  

    dżizys… przyznam szczerze, przeczytałem tylko połowę komentów jednego zdjęcia… nie mogłem już dalej czytać, w sumie wystarczyła mi mała garstka jakże przesyconych „pustotą” wypowiedzi, makabra jakaś… jeśli co niektórzy z komentujących maja w przyszłości tworzyć kulturę naszego kraju to ja dziękuję – wyjeżdżam, tak naprawde nic konstruktywnego nie znalazłem w owych komentarzach prócz wewnętrznych problemów z własną emocjonalnością… żałosne albo po prostu komentujący sa troche mało uświadomieni… cóż zrobić, chyba tylko czekac na lepsze czasy…

  4. 2009-08-19
    12:27  
    Niltinco

    Z portalami społecznościowymi jest tak, że znajduje się na nich cała gama różnych ludzi w tym masa buraków, chamów i prostaków. Mimo, że jestem hetero to też na portalach spotykałam się z chamstwem i zwykle to było na wszelkiego rodzaju portalach międzynarodowych. Zdarzyło mi się dostać komentarz, że każda Polka to dziwka i ja nią pewnie też jestem oraz nawet tak drastyczne, że ktoś napisał, że ma ochotę wsadzić mi gówno do ust (niech żyje ban bo po prostu wyrobić już nie mogłam!). Tak więc proponuje olać idiotów bo takim i tak już nic nie pomoże, a tłumaczenie im, że robią źle to jak rzucanie grochem o ścianę.
    Trzymaj się i nie daj się stłamsić kretynom ;).

  5. 2009-08-21
    00:50  
    B. zwany twoim chłopakiem :)

    Tak, te komentarze były zaiste cudowne. I śmiszno, i grozno, jak to mówi moja ciotka. Homikusie Mój Najdroższy, Grafomanie Niepospolity, zdanie pt. „Na pewno nie obiad – odpowiem” – po prostu wymiata :)

  6. 2009-08-21
    22:31  
    Papierowy Tygrys

    Mocna rzecz. Okazuje się, że bycie gejem w Polsce to akt wielkiej cywilnej odwagi.
    Zastanawiam się jednak, czy tu nie chodzi tylko i wyłącznie po prostu o to, by dokopać komuś innemu, w domyśle – gorszemu.
    Na Żydów już nie wypada (przynajmniej tak otwarcie), więc towarzystwo uwzięło się na Was.
    Zdumiewające, że niektórzy rzucają inwektywy z otwartą przyłbicą, z profilowym zdjęciem umożliwiającym błyskawiczną identyfikację. To się kwalifikuje na kryminał.
    Pozdro

  7. 2009-08-22
    11:24  
    Mun

    Taki jeden, napisał powyżej, że „ta cała banda siedziałaby cicho jak trusia spo­tkaw­szy taki a nie inny obrazek na ulicy”. Z tym się niestety zgodzić nie mogę… Nie dalej jak przedwczoraj, na Wrocławskim rynku (a miasto to przecież jest uważane w Polsce za najbardziej tolerancyjne) spacerowałam z przyjaciółką, dodam, że szłyśmy za rękę, co jest już „odruchem bezwarunkowym”, ponieważ spotkałyśmy się po raz pierwszy mając po 5 lat i co tu dużo mówić mamusie kazały nam za rączkę wtedy chodzić. Toteż zostało nam to i czasem tak też sobie spacerujemy. Kończąc już nasz spacer przeszłyśmy przez Plac Solny, a tam… niestety. Panowie przy piweczku w całkiem dobrej restauracji (nie żadnej mordowni), siedzą w ogródku na pierwszy rzut oka trzeźwi i kulturalni (niektórzy pod krawatem). Na nasz widok zaczęli pluć i z odrazą mówić: „O, panie się kochają! Ale żeby tak ostentacyjnie?!”
    Nie ma tu znaczenia ani moja, ani jej orientacja i szczerze powiedziawszy mam w głębokim poważaniu co kto myśli na mój temat, ale okropnie wkurzył mnie fakt, że jacyś obcy faceci usiłują wtykać nosy do mojej sypialni, żeby sprawdzić jakie narządy płciowe ma moja druga połowa. Dodatkowo przeraża mnie to przyzwolenie społeczeństwa na obrażanie kogokolwiek publicznie.

  8. 2009-08-22
    16:12  

    (…) taki wysyp ętelegen­cji powoduje iluzja anonimowo­ści w Internecie i ta cała banda siedziałaby cicho jak trusia spo­tkaw­szy taki a nie inny obrazek na ulicy.

    Po części z pewnością, zgadzam się. Anonimowość w sieci – choć w dużej części przypadków raczej jej iluzja – daje ludziom poczucie bezkarności. Można wylać z siebie wszystko, nie ponosząc najmniejszej odpowiedzialności.

    Odechciewa mi sie przy­znawac do tego, ze jestem Polka. Grr.

    Też mam czasem z tym problemy zagranicą ;]

    tak naprawde nic kon­struk­tyw­nego nie znalazłem w owych komen­tarzach prócz wewnętrz­nych problemów z własną emocjonal­no­ścią… żałosne albo po prostu komen­tujący sa troche mało uświadomieni…

    Oczywiście, że nie ma w nich nic konstruktywnego. Przecież 99% wypowiadających się tam to ludzie o IQ niewiele wyższym od tego, które posiada świnia (czyli ca. granicy zdolności mowy). Czy mało uświadomieni? A o czym niby? Któż miałby ich uświadamiać? Najzwyczajniej na świecie, kłania się zaścianek, zacofanie i wpajana ludziom od wieków przez katolicyzm nienawiść do drugiego człowieka.

    Zdumiewające, że nie­którzy rzucają inwek­tywy z otwartą przy­łbicą, z profilowym zdjęciem umoż­liwiającym błyskawiczną iden­tyfikację. To się kwalifikuje na kryminał.
    Pozdro

    O widzisz, dobrze, że o tym wspomniałeś. Otóż znalazło się kilka kompletnie mi nieznanych osób, które – samego tego faktu nie będę wartościował – poczuły się do napisania do co wrzaskliwszych i durniejszych elementów. A napisali właśnie o karnej odpowiedzialności za groźby – przecież kawał z nich, czyli gróźb, dotyczył, że tak powiem, pozbawienia życia! – i o tym, że są w pełni namierzalni. Ha! I co potem? Znalazło się sporo chłoptasiów, którzy pisali mi potem prywatnie, że jest im głupio, przepraszają i błagają o to, aby usunąć ich lekkomyślne wypowiedzi. Ech… Oczywiście nic takiego nie zrobiłem.

    @Mun
    Taki jeden ma sporo racji, jedynie niewielka część tych ludzi miałaby odwagę otwarcie publicznie zachowywać się w ten sposób. Ty akurat trafiłaś na takich, którym tej właśnie „odwagi” nie brakuje. Ale sam jestem pewien, że jest to zdecydowana mniejszość.

  9. 2009-08-23
    14:07  
    byK.

    Ok,szczerze mówiąc to się udławiłam ze śmiechu czytając ta tępote ludzkich wypowiedzi.masakra,panowie,masakra.ludzie hetero są oblesni,szczególnie ich akcje na ulicy,ale do nich się nie czepiaja-bo to jest „normalne”.Mnie geje osobiście strasznie kręcą,ich świat,życie,uczucia:)wiec z przyjemnościa czytałam ten blog(pochwała inteligencji Homikusa) i ogladałam na gronie rzeczone foty.:)

  10. 2009-08-23
    16:04  
    Niltinco

    „ludzie hetero są oblesni,szczególnie ich akcje na ulicy,ale do nich się nie czepiaja-bo to jest „normalne””
    O przepraszam ale bez uogólnień dobrze? Wszyscy hetero są tacy beee? Ja osobiście nie znam ani jednej (podkreślam ani jednej!) osoby heteroseksualnej, której podobałoby się oglądanie na ulicy pary całującej się „na jamochłona” czy liżącej jak psy. Mnie osobiście odrzuca takie publiczne zachowanie jakiejkolwiek pary (homo czy hetero) bo na takie akcje dobrym miejscem jest sypialnia, a nie przystanek/ulica/sklep czy park.

  11. 2009-08-23
    16:50  

    @Autor
    „zaścianek, zacofanie i wpajana ludziom od wieków przez katolicyzm nienawiść do drugiego człowieka.”

    Tu jesteś niesprawiedliwy. Rozumiem, że jako gej możesz mieć wiele pretensji do katolicyzmu. To fakt, że religia ta stygmatyzowała rożne grupy – czarownice, Żydów, homoseksualistów itd. Z drugiej strony, zachęcała też ludzi do działań charytatywnych.

    Zobacz, jak Kościół się zmienił przez ostatnie 50 lat. Myślę, że i na gejów się otworzy, podobnie jak na kapłaństwo kobiet czy kwestię stosowania prezerwatyw albo pigułek. Inaczej po prostu wymrze, albo starci wyznawców na rzecz protestantyzmu. Względnie islamu.

    Jest w Polsce sporo ludzi, którzy wobec gejów stosują zasadę „miłuj bliźniego swego” (choć tacy rzadziej pewnie udzielają się na forach.

    Udzielają się za to np. w sferze publicznej. Weź taki przykład: http://bit.ly/3FIR5A

    @Niltinco
    „Mnie osobiście odrzuca takie publiczne zachowanie jakiej kol wiek pary (homo czy hetero) bo na takie akcje dobrym miej scem jest sypialnia”

    Polecam emigrację do Chińskiej Republiki Ludowej. Tam się jeszcze prawie nie całują: http://bit.ly/1I9Wk

  12. 2009-08-23
    21:21  
    Niltinco

    @Papierowy Tygrys
    Dzięki za wątpliwe rady dotyczące emigracji, ale nie wiem czy zauważyłeś, że nie chodziło mi o zwykłe całowanie, a lizanie się po migdałach.

  13. 2009-08-24
    10:38  
    Xen

    @Niltinco
    To, że większości osób hetero nie podobają się pary publicznie całujące się na „jamochłona” to jedna sprawa. Ale nie zmienia to faktu, że tylko pary homoseksualne są jawnie piętnowane za jakiekolwiek okazywanie sobie uczuć. A przyznasz, że na tych „jamochłonów” wśród hetero jest nieporównywalnie łatwiej się natknąć publicznie niż na podobne zachowania wśród homo.
    Para gejów czy lesbijek ma szanse spotkać się z, co najmniej niewybrednym komentarzem pod swoim adresem, już chociażby za sam fakt trzymania się za ręce.

  14. 2009-08-24
    11:54  
    Niltinco

    To fakt, że niektórzy (bo przecież nie wszyscy) patrzą krzywym okiem na trzymające się za ręce pary homo, ale odnośnie „jamochłonów” u hetero to zdarzało mi się słyszeć jak ktoś takiej parze zwracał uwagę lub robił komentarze na tyle głośne by każdy wokoło je usłyszał.
    Na mojej byłej uczelni była co najmniej jedna para gejów. Każdy wiedział, że oni są parą, ale jakoś nie zauważyłam by ktoś z nich szydził (w mojej obecności) czy wytykał palcami (poza faktem, że jeden z tych kolesi był po prostu dziwny i na wykładach przykuwał się do ławki kajdankami, więc raczej wytykano jego dziwne zachowanie, a nie fakt, że jest gejem bo o tym było wiadomo dopiero później). Tak więc owszem, są osoby które lubią dyskryminować innych z byle powodu bo w ten sposób podbudowują sobie ego (nie widzę innego wytłumaczenia), ale są też ludzie, którzy nie latają ze smołą i pierzem za każdym kto jest inny.

  15. 2009-08-25
    02:43  

    (…) wiec z przyjem­no­ścia czytałam ten blog(pochwała inteligen­cji Homikusa)

    A dziękuję, dziękuję, tuszę, że zasłużona ;]

    Mnie osobi­ście odrzuca takie publiczne zachowanie jakiej­kol­wiek pary (homo czy hetero) bo na takie akcje dobrym miej­scem jest sypial­nia, a nie przystanek/ulica/sklep czy park.

    No właśnie. Ty sobie zdajesz z tego sprawę. Ale większość ludzi tak naprawdę nie. Bo z zakłopotaniem (o stopniu adekwatnym do stopnia intymności oglądanych czynności) , jakie wywołuje u nich obściskująca się obok para damsko-męska nie za bardzo wiedzą, co zrobić. Więc zasadniczo w 99% przypadków chowają je do kieszeni. A na dwóch chłopcach przynajmniej można się wyżyć.

    Tu jesteś nie­sprawiedliwy. Rozumiem, że jako gej możesz mieć wiele preten­sji do katolicyzmu. To fakt, że religia ta styg­matyzowała rożne grupy — czarow­nice, Żydów, homosek­sualistów itd. Z drugiej strony, zachęcała też ludzi do działań charytatywnych.

    Może i nie przebieram w eufemizmach, ale szalejąca w Kościele przez całe wieki prywata, nepotyzm i – żeby użyć ładnego modernego słowa – komercja sprawiały, że był on właściwie zawsze potężną korporacją, która musiała dbać o swoje interesy. A że dbanie to kiedyś przejawiało się w działaniach znacznie mniej wyszukanych (tu eufemizm jest jak najbardziej na miejscu), to było jak było. No i cóż, w dużym stopniu jest tak nadal. Ale – i tu przyznaję rację – w znacznie już mniejszym.

    Jest w Polsce sporo ludzi, którzy wobec gejów stosują zasadę „miłuj bliź­niego swego” (choć tacy rzadziej pew­nie udzielają się na forach.

    Ależ to powie Ci każdy prawy Katolik! Że on homoseksualistów miłuje jak bliźnich swoich, bo to wszak biedni, skrzywdzeni przez los chorzy ludzie, którym należy pomagać. Bo sam homoseksualizm grzechem przecież nie jest. Jest nim dopiero „czyn homoseksualny”. Cóż, nawiasem mówiąc, zionie to hipokryzją, jak zawsze.
    Gorzej tylko z praktyką. Bo wszystkie te frazesy są gigantycznym i żyznym polem do nadużyć.

    A przy­znasz, że na tych „jamochłonów” wśród hetero jest nie­po­rów­nywal­nie łatwiej się natknąć publicz­nie niż na podobne zachowania wśród homo.

    Halo, halo! To akurat nie powinno być częścią argumentu. W końcu statystycznie jest nas dwudziestokrotnie mniej. Więc zasadniczo powinno mieć to przełożenie na praktykę :]

    (…) ale odnośnie „jamochłonów” u hetero to zdarzało mi się słyszeć jak ktoś takiej parze zwracał uwagę lub robił komen­tarze na tyle głośne by każdy wokoło je usłyszał.

    Potwierdzam, i ja nie raz i nie dwa byłem świadkiem tego typu społecznego zaangażowania w krucjatę moralności.

    (…) ale są też ludzie, którzy nie latają ze smołą i pierzem za każ­dym kto jest inny.

    Właśnie. I jest ich całkiem sporo. Do tego właśnie odnosił się początek piątego akapitu w powyższym wpisie. We wszystkim należy zachować umiar, także w homo-martyrologii ;]

  16. 2009-08-25
    08:16  
    byK.

    Ok,może rzeczywiście uogólniłam-jestem nieco młodsza,i dość często spotykam widoki parek w moim wieku pochłaniających się na ulicy.Co do katolicyzmu…któregoś dnia zeszlismy na zacnym przedmiocie zwanym religią na temat gejów.Tekst mojej katechetki rozbroił wszsytkich-nasza religia jest tolerancyjna,wiec musimy próbować tłumaczyć takim ludziom,ze sa inni i pomóc im się z tego leczyć.Sam paradoks tego mnie rozbawił.pomijając próby leczenia homoseksualistów.bo dla mnie to nie jest choroba.”Nasza” religia każe nam szanować blizniego swego,jaki by on nie był,a nie ingerować w jego życie z krucjatą babć na wymarciu.

  17. 2009-08-25
    11:01  
    Supremo

    Zamiast usuwać zdjęcia, trzeba było zgłosić profile adminowi, bo niektóre z komentarzy (jak nie większość) podchodziły pod paragraf!!!

  18. 2009-08-25
    11:31  
    Xen

    Faktycznie masz racje Homikusie. Trochę przesadziłem ;]

  19. 2009-08-25
    11:42  

    Zamiast usuwać zdjęcia, trzeba było zgłosić profile adminowi, bo nie­które z komen­tarzy (jak nie więk­szość) pod­chodziły pod paragraf!!!

    Wiem. Ale na moje pytania natury technicznej administracja nie raczyła odpowiedzieć. A komuś innemu tam napisali, że właściciel galerii ma możliwość usuwania komentarzy, więc sam powinien zająć się ich moderacją.
    Ale nie na tym mi zależało. Zdjęcia zablokowałem, ponieważ najzwyczajniej na świecie odechciało mi się czytać w kółko to samo. A nie mogę zostawić sobie tego tak po prostu i pozwolić sobie nie wiedzieć, co też tam się dzieje.

  20. 2009-08-25
    18:22  

    Dwie sprawy:

    1.
    „najpopular­niejszy polski serwis społecz nościowy, jakim jest grono.net.”

    Najpopularniejszy to był parę lat temu, teraz ciągnie się gdzieś w końcówce rankingu :)

    2.
    Poka te zdjęcia :) Staaary – wiem, że chcesz się pochwalić, a cały wpis to tylko pretekst i czekasz, aż ktoś o to zapyta ;)

  21. 2009-08-25
    23:47  

    ad.1
    No czy ja wiem, chyba nieco przesadzasz. Osobiście nie znam niemal nikogo, kto nie posiadałby tam konta, a znam sporo ludzi :] Tak czy inaczej – brzmi dobrze, więc proszę mi tu efektu nie psuć!

    ad.2
    A figa z makiem! :P Co to tu niby jest? Jakiś onetowy blogasek? Niedoczekanie! :]

  22. 2009-08-26
    09:49  
    Niltinco

    Przyłączam się do prośby. Pokaż zdjęcia ;)

  23. 2009-08-26
    15:57  

    Gdybyś był precyzyjny, napisałbyś „największy w Polsce jeśli nie liczyć myspace, goldenline, facebook, fotka, społeczności o2, społeczności interii, społeczności google, społeczności gg, społeczności wp, społeczności onetu i naszej-klasy” ;)

  24. 2009-08-27
    01:35  

    Przyłączam się do prośby. Pokaż zdjęcia ;)

    Nie, to na pewno nie jest na to miejsce, staram się tu ograniczać prywatne sprawy. Bez ich pokazania temat jest bardzo ogólny. Jeśli pokażę zdjęcia, zacznie odnosić się za bardzo do nas. A tego tu nie chcę. Przedmiotem rozważań mają być komentarze do zdjęć, a nie same fotografie :)

    Gdybyś był precyzyjny, napisał­byś „naj­więk­szy w Polsce jeśli nie liczyć myspace, gol­den­line, facebook, fotka, spo­łecz­no­ści o2, spo­łecz­no­ści interii, spo­łecz­no­ści google, spo­łecz­no­ści gg, spo­łecz­no­ści wp, spo­łecz­no­ści onetu i naszej-klasy” ;)

    Facebook? No co ty, chyba sobie żartujesz :) MySpace? Tez bym polemizował. o2, google, interia, gg, wp, onet – żadne to portale społecznościowe. Zgodzę się jedynie co do naszej-klasy i fotki :)

  25. 2009-08-27
    19:17  

    Nie nie – nie mowa o portalach (Interia, Gazeta), tylko o społecznościach należących do tych portali :) Czyli Interia -> Znajomi.pl, Gadu-Gadu -> Moja-Generacja.pl i tak dalej. I to nie są dane znikąd, tylko wyciągnięte z najnowszego notowania Megapanelu – serio Facebook czy Myspace jest popularniejszy od Grona :) FB ma jakieś 250 000 ludzi więcej, Fotka nawet 2x tyle co Grono, a Nasza-klasa jakieś 10-11 razy więcej :)

  26. 2009-08-27
    19:27  

    P.S. Przy czym Facebook i MySpace liczę oczywiście jako polskich użytkowników tych portali, a nie na całym świecie :)

    P.P.S. Ty pederasto obrzydliwy Ty!

  27. 2009-08-28
    00:51  

    No dobra, nie będę się kłócił, skoro masz konkretne dane, a w sumie należało się tego po Tobie spodziewać :] Jednak muszę przyznać, że mnie to zaskakuje.

    P.S. Przy czym Facebook i MySpace liczę oczywi­ście jako pol­skich użyt­kow­ników tych por­tali, a nie na całym świecie :)

    Proszę nie ubliżać mojemu IQ!

    P.P.S. Ty pederasto obrzydliwy Ty!

    Ładnie się Pan przedstawił setkom słuchaczy… eee… Czytelników :P

  28. 2009-08-29
    05:43  

    Ok, ja jestem biseksualna – może w trochę dziwny sposób, bo w łóżku oboje, ale do związku to jednak raczej facet. No cóż, różnie się zdarza, czyż nie? Lesbijki facetów podniecają – toteż są „społecznie akceptowane” – gejów ludzie się boją (idiotyzm, z obserwacji własnych wynika, że geje są dużo spokojniejsi i „bezpieczniejsi”, niż reszta męskiego grona).
    Jest jedna rzecz, która wywołuje u mnie gęsią skórkę, ból brzucha i nerwicę – a mianowicie ludzka głupota. Otóż ja nie toleruję nietolerancji – moim zdaniem w życiu, czyli zarówno w edukacji, pracy, jak i łóżku, CZŁOWIEK MA PRAWO ROBIĆ CO CHCE, BYLE NIE KRZYWDZIĆ INNYCH OSÓB. Czyli jak trafisz na kogoś, kto powie „nie dziękuję, jestem hetero”, to Ty go na siłę nie zgwałcisz – czyż nie? ;) Dyskusja co do dzieci i tak w naszym zaścianku jest jałowa i służy tylko wyzwiskom – musimy jeszcze bardzo dorosnąć, jako społeczeństwo. Sam wiedziałeś, na co się piszesz, wiedziałeś, że Cię oplują – bo taki ten nasz kraik jest (a dokładniej maluczcy ludeczkowie). Aczkolwiek wiem, że nawet jeśli się spodziewamy błota na łeb, to i tak nie jest to przyjemne. Ja, widzisz, się cieszę, że masz chłopaka i że Wam razem dobrze – ale na przykład jedna z moich koleżanek miałaby Ci ochotę wyrwać wszystkie kudły z głowy i oczy wydrapać, a na koniec pewnie ukatrupić, podobnie jak Żydów i Murzynów – tak już ma – a najbardziej dziwi mnie to, że gdy nie wchdzi się z nią na tematy dla niej drażliwe, to jest całkiem inteligentną, miłą dziewczyną. I co poradzisz? Moja rada – nie przejmuj się ludźmi, którzy wyraźnie przejmują się Twoją orientacją. Widocznie sami mają jakiś problem, skoro czepiają się Twojego życia prywatnego. Strzelanie do idiotów jest w naszym kraju nielegalne (może to i lepiej, bo idioci też mogliby się dorwać do broni i zacząć strzelać na ten przykład do nas) – więc najlepiej ignorować. Idiocie nie przetłumaczysz. Idioci, jak krowy, nie zmieniają poglądów.

  29. 2009-08-29
    17:28  

    Niektóre z tych komentarzy trzeba było zgłosić do odpowiednich służb państwowych.

  30. 2009-10-15
    23:02  
    mingachu

    Ja to widzę tak: Siedzi sobie skretyniała masa ludzka przed kompem, nienawiść aż kipi uszami (mecz przegrany, grzybica swędzi, laska foki nie zrobiła, jednym słowem jakaś standardowa bolączka małego dresika) i tak sobie myśli (aż się pot z czoła leje), że komuś by przywalił, ale ziomale niestety niedostępni, a samemu to trochę straszno na kwadratach zabuczeć. To se na necie coś napisze. Ale na jaki temat? I tu sprawa się komplikuje, bo do tego trzeba mieć coś więcej w głowie niż spuchniętą rodzynkę. Więc po głębokim zastanowieniu (już kałuża z potu zalewa sąsiadów sufitem)dochodzi do wniosku, że zwyczajnie sobie kogoś zbluzga. Rzydzi? W wyszukiwarce nic na ich temat nie ma. Masony? Właściwie nie wiadomo co to jest. Pedały? O! O! Tutaj można sobie ulżyć. Nie potrzeba argumentów, wystarczy standardowy bełkot (gdyby w szkole go oceniali, to miałby już co najmniej 6).
    Co w tym czasie robi normalna osoba? Czyta, ogląda film, rozmawia, śpi albo się całuje :) Jednym słowem spędza miło czas. To tłumaczy te chore proporcje :D

  31. 2009-12-07
    09:11  

    [...] urządzając sesje orwellowskich pięciu minut nienawiści. Najlepszy przykład jaki znam, opisuje na swoim blogu Homikus, który pewnego dnia dokonał coming outu i opublikował na Gronie swoje [...]

linia

ZAHOMIKUJ KOMENTARZ:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu wyświetlił się Twój avatar,
zarejestruj swój adres e-mail w serwisie Gravatar.