Jak wszem wobec wiadomo, są miejsca, gdzie dwóm paniom lub dwóm panom nie odmawia się praw obywatelskich wynikających ze wspólnego życia i pozwala się im prawnie usankcjonować swój związek. Ale są też i takie, gdzie nie odmawia się im i innych praw związanych z faktem, że tworzą rodzinę. Jednym z tych drugich jest Holandia. Atrakcyjna również z paru innych powodów :-). Tam pary takie mają prawo na przykład do adopcji dzieci. A dzieci te mają prawo do posiadania rodziny, a nie szansy na wylądowanie w rynsztoku, kiedy już wyrzucone zostaną z sierocińca. Dwoma słowy – wszystkim dobrze. No a przynajmniej na to wygląda. Choć ostatnio trochę mniej, ale mniejsza, nie o tym dziś.
Niektórzy postanawiają nawet zamanifestować swoją radość i na przykład zaśpiewać o tym piosenkę :-). Panowie i Panie, wielkie brawa dla Terence’a z Holandii, który śpiewa piosenkę pod tytułem Twee Vaders (Dwóch ojców)!
Czekając na Godota… ekhm… Trwając w oczekiwaniu, aż podniosę szczękę z podłogi, pozwolę sobie na razie pozostawić powyższe bez komentarza. Aby nie zakłócać Czytelnikowi odbioru.




Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja. Ba! Wręcz przeciwnie, żyję w cudownej zgodzie z moim wcale nie najgorszym światem. Co zatem właściwie miałem i mam na celu, zakładając i pisząc ten blog? Otóż dwie rzeczy. Primo - chcę przynajmniej trochę otworzyć temu nie najlepszemu ze społeczeństw oczy na fakt, że homik jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny. Kocha, czuje, cieszy się, smuci, raduje, uczy, studiuje, głosuje, ma poglądy polityczne, bawi się, ma znajomych, pracuje itp. itd. Secundo - chcę przynajmniej trochę pokazać, że gej może czuć się dobrze i żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Niech blog ten będzie moim małym prywatnym wkładem w poprawianie tego świata...





15:34
lol właśnie podniosłam szczękę z podłogi, myślę że dzieci są szczęśliwe jeśli opiekunowie o nie dbają i są przez nich kochane. Problemem w przypadku adopcji dziecka przez pary homoseksualne tkwi w społeczeństwie. Takie dziecko będzie pewnie miało problemy w szkole (dzieci bywają okrutne) itp.itd. Może kiedyś ludzie się zmienią i popatrzą na to wszystko bardziej obiektywnie.
03:02
Ależ oczywiście, że największym problemem jest tutaj aspekt społeczny. Zresztą, jak zwykle. Polska na przykład na pewno jeszcze nie dorosła do takich zmian, dlatego sam nie poparłbym pewnie prób wprowadzenia takiego prawa u nas w tym momencie, do tego potrzebne jest odpowiednie przygotowanie i świadomość społeczna. Której u nas brakuje, ale na Zachodzie najczęściej jest znacznie większa.
21:54
Przyznam, że chociaż jestem za to czasem mam wątpliwości, zwłaszcza kiedy widzę pary gejów, które nie potrafią zająć się szczeniakiem (co nie wymaga wcale dużego poświęcenia) to jak taka para miałaby wychować wspólnie dziecko, do tego uważam, że w kraju takim jak Polska, gdzie społeczeństwo cechuje się bardzo wysokim stopniem neurotyzmu, to raczej nie ma sensu, tutaj równouprawnienie kobiet względem mężczyzn ledwo się utrzymuje nie mówiąc już o histerii związanej z pomysłem wprowadzenia związków partnerskich, to adopcja dzieci przez pary homoseksualne jest już w ogóle rojeniem wariata.
01:39
Wiesz, myślę, że wystarczająco dużo w naszym kraju dowodów na to, że wiele małżeństw hetero powinno mieć zakaz rozmnażania się, a przymusowa sterylizacja niektórych byłaby dla mnie moralnie i etycznie usprawiedliwiona. Dlatego to nie może być argument…
Ale co do reszty – masz rację.
23:26
Mimo ze jestem gejem, do tej pory sądziłem ze adopcja dziecka przez parę homoseksualna może być dla niego krzywdząca. Ten dzieciak naprawdę kocha swoich ojców! Obrócił moje spojrzenie na ten temat o 360 stopni. Szkoda tylko ze nasze społeczeństwo ani politycy jeszcze do tego nie dojrzeli :\