SinoForum
23 lipca 2008 - środagodzina 09:02
Miły chłopiec przedstawiający się jako Maciek zapytał w komentarzu, czy powinien pochwalić się swoim rodzicom, że woli chłopców od dziewczynek. To mi przypomniało o pewnym materiale znalezionym jakiś czas temu w serwisie expertia.pl:
Komentować nie będę, ale osobiście radzę: mówić! Bo kto wie, może nagle będą chcieli wysłać Cię do lekarza? Albo, o zgrozo!, do księdza?! Tak więc należy potraktować to jako test dla nich. I postawić na swoim! Żeby komuś przypadkiem nie przyszło do głowy iść do tego lekarza. Ba! W takiej sytuacji należy wysłać do niego rodziców. Ponadto, trzeba siać, siać, siać…!
za znalezisko dziękuję Pawłowi
LSA – alkaloid ergolinowy, psychodeliczna substancja psychoaktywna, zaliczana do lizergamidów, w strukturze i działaniu podobna LSD. Występuje naturalnie w nasionach powojowatych i niektórych grzybach. LSA jest główną substancją psychoaktywną w nasionach Rivea corymbosa, Powoju hawajskiego (Arygeria nervosa) oraz Wilców (Ipomoea). Nasiona tych roślin używane są w obrzędach i rytuałach przez indiańskie plemiona Ameryki Południowej i Środkowej od tysięcy lat. Efekty psychiczne po spożyciu LSA mogą być bardziej przygnębiające i depresyjne niż po LSD. Dawkowanie waha się w przedziale 500 µg – 3 mg a efekty działania w zależności od przyjętej dawki utrzymują się 4 do 12 godzin.
(za Wikipedią)
Co prawda troszkę późnawo, ale ponieważ uznałem, iż temat ten nie może ominąć mojego bloga, uraczę dziś Czytelnika kilkoma kampaniami reklamowymi, o których swego czasu było głośno, a echa niektórych pobrzmiewają sobie jeszcze i dziś. Naturalnie, jak to w przypadku czegokolwiek gdzie pojawiają się pedały, kontekstem standardowo będą tu wzbudzane przez rzeczone reklamy kontrowersje, no ale ‚leider’ sagt man und lebt weiter. Należy dostrzec dobre strony, a mianowicie fakt, że tematyka taka w ogóle zaczyna się przewijać. Szczególnie w jednym przypadku. Zapewne znacie już wszystko poniższe, mimo to jednak skrobnę sobie co nieco, a jakże!