Poczytałem sobie ostatnio dość sporo ciekawych nowinek ze świata nauki. Do fascynujących wniosków doszli mianowicie naukowcy z Instytutu Mózgu w Sztokholmie, Ivanka Savic i Per Lindstrom. Przeprowadzili oni badania skupiające się na analizie różnic pojawiających się w obrębie mózgów osób hetero- i homoseksualnych. W eksperymencie wzięły udział cztery mniej więcej równe grupy osób: heteroseksualnych kobiet i mężczyzn oraz lesbijek i gejów. Co z tego wynikło? Otóż podobno mózg geja wyglądem i zachowaniem przypomina mózg heteroseksualnej kobiety, a lesbijki – heteroseksualnego mężczyzny. Naukowcy są zdania, że jest to najmocniejszy z dotychczasowych dowód na to, że homoseksualność nie jest cechą nabytą, ale biologiczną. Proces kształtowania się mózgu w życiu płodowym bądź już po urodzeniu ma w związku z tym kluczowe znaczenie w temacie orientacji seksualnej.
Cóż, szczerze mówiąc, wyniki badania są dla mnie wielką niespodzianką. I to nie tak, że dotąd byłem zgoła przeciwnego zdania. Ba! Przez myśl by mi nie przeszło, żeby tak do sprawy podchodzić, nawet nie pomyślałbym o szukaniu podobieństw między mózgiem moim a kobiecym. Szczególnie, że mój mózg nie czuje się bynajmniej kobiecy, ja sam nigdy też o nim tak nie myślałem. Jest to dla mnie nowość i muszę się oswoić z tą myślą… Główny zainteresowany również.
Pytanie, czy orientacja seksualna jest cechą, nazwijmy to wrodzoną czy nabytą, nie jest nowe. Przeprowadzono w tym temacie niemało już badań, z których wynikało raz więcej, a raz mniej. Jaki był dotychczasowy dorobek na tym polu?
Uczeni zauważyli na przykład, choć to akurat nie dziwi, że na twarz mężczyzny podobnie reagują mózgi kobiet heteroseksualnych i gejów, natomiast na twarz kobiety – mózgi mężczyzn heteroseksualnych i lesbijek.
Tak, to w istocie nie dziwi. Myślę, że ten wniosek naukowych badań nie potrzebował. Ale dalej.
Badania wpływu feromonów pokazały z kolei, że tu reakcja zależy głównie od orientacji – zapach aktywował inne miejsca u gejów i lesbijek, a inne u osób heteroseksualnych.
To już coś bardziej konkretnego, choć niestety badacze nie byli w stanie jednoznacznie orzec, czy różnice te wynikają z cech wrodzonych czy też nabytych. Czyli niestety koronnym argumentem przemawiającym za biologicznym uwarunkowaniem orientacji seksualnej to nie mogło być.
Jednak najnowsze badania przeprowadzone przez Szwedów dają zupełnie nowy obraz sytuacji. Punktem wyjściowym było zjawisko asymetrii mózgu, czyli różnic pomiędzy jego symetrycznie leżącymi i teoretycznie identycznymi częściami. W swojej pracy para naukowców tak opisuje swoje obserwacje:
W przypadku heteroseksualnych mężczyzn obydwie półkule różniły się rozmiarami – zdecydowanie większa była prawa. Dokładnie ta sama sytuacja dotyczyła jednak również lesbijek. W przypadku gejów i heteroseksualnych kobiet żadnej asymetrii nie stwierdzono – półkule mózgu były takie same.
Po przeanalizowaniu budowy mózgów, zajęto się zbadaniem ich pracy. Odbywało się to poprzez mierzenie aktywności w obrębie ciała migdałowatego – struktury w mózgu odpowiedzialnej m.in. za emocje i wspomnienia. Nie ma co przynudzać – wyniki analogiczne. Należy dodać, że wiedziano już, co wynikało z innych badań, że w obu przypadkach występują różnice cech mózgów pań i panów.

Podsumowując – wszystkie przeprowadzone przez Szwedów testy dały jednoznaczne wyniki. W związku z podobieństwem mózgów geja i heteroseksualnej kobiety badacze dopatrują się także powodów, dla których geje są statystycznie trzykrotnie bardziej narażeni na zaburzenia nastroju, emocji, manii i depresji. Nie można jednak nie wziąć pod uwagę wpływu otoczenia i nastrojów społecznych.
Jak na wyniki zapatrują się sami naukowcy?
Naszym zdaniem to, co zaobserwowaliśmy, nie może być raczej skutkiem jakiegoś nabytego, wyuczonego w trakcie życia doświadczenia, ale czymś, z czym przychodzimy na świat – elementem ludzkiej neurobiologii.
Praca opublikowana została na łamach tygodnika o tematyce głównie biomedycznej Proceedings of the National Academy of Sciences, wydawanego przez Państwową Akademię Nauk Stanów Zjednoczonych.
Ładnie podsumowuje niejaki dr Qazi Rahman z Queen Mary, University of London:
Jak dla mnie to koniec dyskusji. Jeśli jesteś gejem – urodziłeś się gejem.
A teraz o wypowiedź poproszę jednego z najwybitniejszych polskich znawców homoseksualizmu, Autora bloga Homoseksualizm – przyczyny, skutki, leczenie. Jestem szalenie ciekaw konstruktywnej kontrargumentacji. Idzie trackback, więc powinien się zorientować. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
źródło: Gazeta Wyborcza, BBC News




Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja.





09:39
Już kilka lat temu słyszałem o tych badaniach lecz przeprowadzanych przez Anglików. Jak wiadomo aby potwierdzić doświadczenie musi być ono dokonane niezależnie w dwóch centrach badawczych, więc wnioskuję, że Szwedzi po prostu potwierdzili obserwacje Anglików :).
09:50
O, a to nie wiedziałem.
Jednak, jak podaje BBC, this is the first time, however, that scientists have used brain scanners to try to look for the source of those differences.
Więc metody pewnie trochę bardziej nowoczesne :]
10:11
Już nie takie wyniki słyszeliśmy. Zaczęło się od Kinsey`a, potem LeVay, Hamer. Dużo zamieszania na początku, a potem ze wstydem trzeba było po ciuchutku odwoływać.
13:18
badanie samo w sobie ciekawe, ale mnie osobiście bardziej interesują społeczne skutki które wywoła, bo może pójść w dwie strony, albo nareszcie zaakaceptuje się to jako naturalne, albo też powróci do leczenia elektrowstrząsami itp, bo skoro coś jest już „naukowo namacalne” to na pewno można jakoś to odkręcić, coś zamotać pooksperymentować bardziej… Psycholiga wciąż jeszcze nie jest zbyt przekonującym dowodem, ale już takie pięknie brzmiące skany aktywności mózgowej – kto wie…
15:17
Nie do końca to miałem na myśli mówiąc
Ale co tam, w sumie nie oczekiwałem za wiele.
Właśnie, tu już nauka zaczyna poruszać się na trochę innym polu. Również mam nadzieję, że kiedyś coś wreszcie z tego wyniknie. A panowie z rodzaju powyższego zastanowią się i zapłaczą nad czasem straconym na walkę z własnymi urojeniami, fobiami i ograniczeniami. Choć może tym razem oczekuję za wiele…
16:48
A to polecam inne świeże badanko: Why Gays Don’t Go Extinct czyli próba odpowiedzi na pytania o ewolucyjną „sensowność” homoseksualizmu. Ciekawe.
No i homikusie, muszę się z Tobą zgodzić w jednym – jakoś nie do końca mi w smak, że mam mózg faceta ;)
02:46
Ja sam mam pewne wątpliwości co do tych badań. Przyznam, z biologii jestem noga, więc mogę gadać od rzeczy, ale jednak:
-badanie objęło bardzo małą grupę. Bodaj po kilkunastu gejów i kilkanaście lesbijek.
-podano informacje na temat dwóch „podobieństw”. Ale czy to dwa jedyne podobieństwa przy milionach różnic? Brakuje tu jakiejkolwiek skali, pozwalającej określić, na ile te podobieństwa mogą mieć znaczenie.
- I ostatnia rzecz – nie wiadomo z czego wiem (ale lapsus słowny, późno już ;-)), co w ogóle konkretnie oznacza różnica w symetrii półkul. Może wynika z płci, a może raczej z pewnych cech z nią powiązanych, niekoniecznie stricte „żeńskich” czy „męskich”?
Badania cenne na początek, ale moim zdaniem jednak bardzo, jak to mawiają historycy, przyczynkarskie.
Pozdrawiam :)
15:34
Janek chyba trafił w sedno.