Ponieważ od założenia bloga Homikus Pospolitus minęło już trochę, a mija coraz więcej, czasu, niezbędnym okazało się kilku rzeczy sprostowanie. Dlatego równie niezbędne wydaje mi się zapoznanie się, Szanowny Gościu, z następującym wpisem: Silva rerum.

ARCHIWA

Czerwiec 2008

O miłości bożej

UlotkaMoże jesteś gejem lub lesbijką i zastanawiasz się, co Bóg sądzi o twojej homoseksualności i czy traktuję ją jako grzech? Może uważasz swoją orientację seksualną za naturalną część swojej osobowości i wierzysz, że takim właśnie stworzył cię Bóg. W Biblii czytamy: Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!
(Księga Kapłańska, 18:22)

Pewnie myślisz sobie: „Może czasem zrobię coś złego, jednak ogólnie rzecz biorąc, moje preferencje seksualne nie robią nikomu krzywdy.” Może myślisz, że wielu zasługuje na gniew boży, ale nie ty z twoimi nieistotnymi grzechami.

Garść nowinek

Z dniem dzisiejszym zaszło kilka drobnych zmian na blogu, wprowadziłem też kilka nowości. Niektóre niewidoczne gołym okiem, a usprawniające moją pracę i Wasze czytanie sobie, a inne widoczne. Z tych widocznych co następuje:

  1. na głównej stronie, zaraz po najnowszym poście, będzie się teraz pojawiał jeden dodatkowy wpis zaczerpnięty z archiwum bloga, a wybierany automatycznie losowo spośród artykułów starszych niż 30 dni;
  2. wprowadzony ostatnio nowy system oceny wpisów pozbierał już sobie troszkę informacji; w związku z tym powstaje nowa lista TOP 7 w sidebarze, tym razem oparta na Waszych ocenach, a nie na ilości komentarzy; lista generowana jest automatycznie, przy każdej pozycji widnieje aktualna punktacja oraz liczba głosów oddanych na wpis ogólnie;
  3. avatary przy komentarzach obsługiwane będą przez serwis Gravatar, a nie MyBlogLog; aby przy Twoim komentarzu pojawił się wybrany przez Ciebie avatar, musisz zarejestrować swój adres e-mail w rzeczonym serwisie.
Tagi: instant

Co pedał w głowie skrywa?

Homer Simpson :]Poczytałem sobie ostatnio dość sporo ciekawych nowinek ze świata nauki. Do fascynujących wniosków doszli mianowicie naukowcy z Instytutu Mózgu w Sztokholmie, Ivanka Savic i Per Lindstrom. Przeprowadzili oni badania skupiające się na analizie różnic pojawiających się w obrębie mózgów osób hetero- i homoseksualnych. W eksperymencie wzięły udział cztery mniej więcej równe grupy osób: heteroseksualnych kobiet i mężczyzn oraz lesbijek i gejów. Co z tego wynikło? Otóż podobno mózg geja wyglądem i zachowaniem przypomina mózg heteroseksualnej kobiety, a lesbijki – heteroseksualnego mężczyzny. Naukowcy są zdania, że jest to najmocniejszy z dotychczasowych dowód na to, że homoseksualność nie jest cechą nabytą, ale biologiczną. Proces kształtowania się mózgu w życiu płodowym bądź już po urodzeniu ma w związku z tym kluczowe znaczenie w temacie orientacji seksualnej.

Firefox Download Day 2008

Dziś około godziny 19 czasu polskiego będzie miała miejsce premiera najnowszej wersji przeglądarki Firefox 3. Z tej okazji zorganizowano coś takiego, jak Firefox Download Day 2008. Jest to próba ustanowienia rekordu świata w największej liczbie pobrań oprogramowania w ciągu 24 godzin. W związku z moją olbrzymią sympatią do Open Source i do tej najdoskonalszej z przeglądarek, zachęcam i ja Szanownego Czytelnika do PRZYŁĄCZENIA SIĘ DO AKCJI.

Tagi: instant

Seksualność nie jest sprawą prywatną!

by Wianek

Właściwie chciałem tylko skomentować ostatni wpis, ale myśl rozrosła mi się na tyle, że postanowiłem spłacić daninę, na którą się po pijaku zgodziłem i spłodzić spójny tekst, choćby miał być tylko przydługim komentarzem.

Homoseksualista to człowiek taki, jak każdy inny i co mnie obchodzi, co on robi w sypialni. Ładne, nie? Fora internetowe roją się od podobnych stwierdzeń. To wręcz modne mieć takie nowoczesne poglądy. A mi właśnie troszeczkę to zmienia. Zostałem wychowany w tym, że Romeo ruchał Julię, Tristan – Izoldę, a Petrarca sonety pisał do Laury, a nie powiedzmy do Zenona. Mam ten problem, że nie potrafię pod Julię podstawić drugiego Romea i myślę, że nie jestem osamotniony w swoim przekonaniu. Śmieszą mnie więc wszelkie próby pokazania pary idealnych homoseksualistów w stylu zrodzonym przez heteroseksualną większość (patrz Tajemnica Brokeback Mountain). Nie ma Julii, Izoldy, ani Laury płci męskiej.

gej-kultura: visions of

Jestem zdecydowanym heteroseksualistą, który jakiś czas temu wyleczył się z homofobii, po ucięciu sobie długiej pogawędki z parą irlandzkich gejów w pubie (w Irlandii, a jakże) przy piwie i papierosach. Nigdy specjalnie nie byłem anty, ale wcześniej bardzo irytowała mnie pewna dość często spotykana wśród gejów powierzchowność wyrażająca się w gestach, chodzie itp. (choć zdarza się ona też wśród facetów heteroseksualnych), którą w kręgach moich znajomych określa się krótko – ciotowatość. Wspomniana para irlandzkich gejów była dość mocno ciotowata i chyba właśnie to wspólne picie piwa i gadka o wszystkim (np. o historii Irlandii i Polski, a mniej, choć także o gejach) sprawiły, że oswoiłem się z tym i przestało mi to przeszkadzać czy irytować.

Oczywiście nie zostanę zaraz zwolennikiem czy aktywistą ruchów gejowskich. Śmieszy mnie pojawiające się czasami podpieranie swojej miernoty artystycznej czy intelektualnej przez seksualną orientację (a znam takich), czy coś o czym kiedyś usłyszałem w TOK FM, a określane mianem kultura gejowska. Uważam, że sprawy orientacji seksualnej to prywatna sprawa każdego z nas. Oczywiście w Polsce nie jest to sprawa prywatna a tabu, a orientacja inna od hetero to zboczenie i grzech.

MacKozer

Parada Równości 2008 – relacja

Parada Równości 2008Parada, Parada i po Paradzie. Wczorajsza warszawska Parada Równości zakończyła trwające cały poprzedni tydzień Dni Równości, odbywające się pod hasłem Żyj, Kochaj, Bądź!. Organizatorzy szacują ilość uczestników na 7-8 tysięcy, policja i media podają liczbę około 2 tysięcy. Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku, a czy to dużo, czy mało – rzecz względna. Co nie ulega wątpliwości to to, że tak czy siak ludzi było znacznie mniej niż na pamiętnej Paradzie roku 2005, zakazanej przez wówczas jaśnie w stolicy panującego Lecha Kaczyńskiego. Niemniej jednak ja byłem pod wrażeniem. To była pierwsza Parada Równości, w której wziąłem udział (rok temu siedziałem jeszcze w Chinach, wcześniej – lepiej nie wspominać) i w mojej subiektywnej ocenie, operującej jedynie pojęciami dużo, mało, nie mam zdania i coś w ten deseń, to było dużo.