Krucjata lizbońska

Przez kilka ostatnich dni dało się zauważyć dość sporo zamieszania wokół sprawy ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego oraz bezpośrednio z nim związanego orędzia prezydenta Kaczyńskiego. Swoją drogą, wystąpienia bardzo ciekawego technicznie. Nie obyło się oczywiście bez kilku kompromitacji, kilku hasełek i kilku kolejnych cytatów, które zapewne uwiecznione zostaną w kontekście raczej, hm, satyrycznym. Szczerze mówiąc, nie śledzę jakoś specjalnie pilnie ani sceny politycznej, ani działalności naszego rządu, która to działalność źle wpływa na mój i tak już nadwerężony mięsień zwany sercem. Dlatego nie odważę się tu na żadną analizę, nie będę też wchodził w żadną polemikę, ani nawet nie skomentuję błyskotliwie. Zwyczajnie brak mi kompetencji, których posiadania nie zamierzam udawać. Pozwolę sobie jednak na pewne podsumowanie tych jakże ciekawych wydarzeń Marca ’08.

W kilku słowach przypomnę kilka najważniejszych dla mniejszości spraw:

LizbonaTraktat Lizboński jest o tyle ważny, że nadaje prawny charakter Karcie Praw Podstawowych, która swego czasu wywołała w Polsce sporo kontrowersji. Miała ona zapewnić obywatelom krajów Unii Europejskiej szereg elementarnych praw społecznych i prawnych, uwzględniając także wyraźnie prawa mniejszości seksualnych. 4 października 2007 roku rząd PiS-u postanowił, że Polacy nie będą mogli odwoływać się do postanowień Karty przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Czyli Kartę po prostu odrzucono, a decyzję argumentowano przede wszystkim zagrożeniem dla instytucji rodziny, jakie niesie ze sobą dokument.

Potem nadeszły wybory, uważnie obserwowane także przez środowiska LGBT, nie tylko w Polsce. Wygrana Tuska miała być nadzieją dla polskich lesbijek i gejów, nadzieją na przynajmniej drobną zmianę kursu, zgodną z przedwyborczymi obietnicami Donalda. A obiecał Kartę przyjąć. Jednak już w swoim exposé oświadczył, że raczył zmienić zdanie i uszanować postanowienia poprzedników.

13 grudnia 2007 roku podpisano Traktat Lizboński, znany także jako Traktat Reformujący, a oficjalnie jako Traktat z Lizbony zmieniający Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską. Tusk podtrzymał swoją decyzję o ograniczeniach, którym mają podlegać Polacy.

Wraz z podpisaniem Traktatu rozpoczął się proces ratyfikacyjny. Dokument ma wejść w życie 1 stycznia 2009 roku, pod warunkiem złożenia wszystkich dokumentów ratyfikacyjnych. Jak dotąd, na przyjęcie Traktatu zgodziło się 5 państw (Węgry, Słowenia, Malta, Rumunia i Francja) oraz Parlament Europejski.

źródło: Wikipedia

A ponieważ przydługie wpisy są męczące, a do napisania mam dużo, dalsza część moich wywodów już jutro :] Stay tuned!

OCEŃ, PROSZĘ:
Nie podoba mi się...Podoba mi się!
ocena: +3, głosów: 3
Loading ... Loading ...
Już  76 Czytelników Homikus Pospolitus: Hetero Friendly Gay Blog postanowiło ułatwić sobie część życia ściśle związaną z odwiedzinami na blogu. Jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz zrobić to i Ty dzięki zahomikowaniu kanału RSS. W ten sposób będziesz na biężąco z moją radosną twórczością. Możesz również podać mi adres e-mail, dzięki czemu informacje o nowościach otrzymasz na swoją skrzynkę pocztową. E-mail wysyłany jest raz dziennie, chyba że nie pojawił się żadnen nowy wpis. Zapraszam!

trackback

RSS

KOMENTARZY BRAK.

linia

ZAHOMIKUJ KOMENTARZ:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu wyświetlił się Twój avatar,
zarejestruj swój adres e-mail w serwisie Gravatar.