Zum Geburtstag viel Glück
25 lutego 2008 - poniedziałekgodzina 09:52
(Nie)Wesoły mi dzień dziś nastał! W ten oto pochmurny i ponury lutowy poranek przyszło mi skończyć dwudziesty trzeci rok mojego marnego żywota. Nie powiem, żeby był to dla mnie powód do wielkiej radości (ewentualnie powodem takim może być kilka rzeczy z urodzinami związanych), ponieważ osiągnąłem już wiek, kiedy chętniej bym sobie poodejmował, niż pododawał lat. Ale na szczęście pyszczek wygląda mi wciąż młodziutko!
Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja. Ba! Wręcz przeciwnie, żyję w cudownej zgodzie z moim wcale nie najgorszym światem. Co zatem właściwie miałem i mam na celu, zakładając i pisząc ten blog? Otóż dwie rzeczy. Primo - chcę przynajmniej trochę otworzyć temu nie najlepszemu ze społeczeństw oczy na fakt, że homik jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny. Kocha, czuje, cieszy się, smuci, raduje, uczy, studiuje, głosuje, ma poglądy polityczne, bawi się, ma znajomych, pracuje itp. itd. Secundo - chcę przynajmniej trochę pokazać, że gej może czuć się dobrze i żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Niech blog ten będzie moim małym prywatnym wkładem w poprawianie tego świata...




