Taką mam już perwersyjną skłonność do sympatii wobec wszelkich serwisów, których zadaniem jest oświecenie mnie, jakim porąbanym człowiekiem jestem. Dlatego i tym razem nie omieszkałem przekonać się, co też w moich zwojach niby piszczy. Opinii pozwoliłem sobie zasięgnąć u serwisu MyPersonality.info. A oto, co zawyrokował w temacie mojej osobowości i inteligencji:
Osobowość:

Jakoś większość mnie nie dziwi. Właściwie nic mnie nie dziwi. Niegłupia rzecz, oceniła mnie tak, jak ja sam siebie bym ocenił. Uczuciowy ekstrawertyk (to na pewno!), kierujący się raczej intuicją, przy czym chłonący wrażenia, a nie osądzający. Nieźle. Nie najgorzej.
Inteligencja i różne jej rodzaje:

Przede wszystkim werbalna / językowa (z moim puryzmem językowym chyba jednak bez związku…). A to ciekawe, sam posadziłbym się raczej na emocjonalnej, interpersonalnej. No nic. I tak nieźle. Dalej – muzykiem jestem. Nawet by pasowało i to całkiem nieźle. Ale logiczną rzucić mi na sam koniec? Buuuu… :( Chociaż w sumie kłóci się ona z tą, którą dałbym na wierzch, więc nie powinienem narzekać… No to macie mnie! Teraz nic już nie ukryję! A na pewno nie pod płaszczykiem zimnej dedukcji i nieubłaganej logiki!
Więcej – homikus.mypersonality.info – można także poczytać sobie dość obszerne wywody na temat konkretnych typów osobowości i inteligencji. Warto też samemu podjąć test, pytań co prawda sporo, ale ciekawe. A wyniki – równie.
Za blipnięcie w temacie w/w serwisu dziękuję Lanooz. Dzięki!




Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja.





00:23
Nie podobaja mi sie pytania, sa zbyt oczywiste. Czuje, ze odpowiadajac kierowalabym sie- swiadomie czy tez mniej- w strone tych cech osobowosci, ktore chcialabym posiadac (a to niekoniecznie musi sie pokrywac z rzeczywistoscia :]). Aczkolwiek po przerobieniu kilku takich testow w przeszlosci, mysle, ze bylabym uczuciowa introwertyczka kierujaca sie intuicja i bedaca slightly judging.
00:27
Ach, i bylabym zapomniala- Happy Chinese New Year! :D
14:18
No właśnie, co za wstyd, nie zorganizowałem żadnego wpisu na tę okazję. Chyba będę musiał naprawić ten błąd.
Niemniej jednak – Szczęśliwego Roku Ziemnego Szczura! 新年快樂!
19:46
Zawsze się zastanawiam, na ile te testy pokazują prawdziwe wyniki, a na ile sami odpowiadamy na nie tak, żeby „wyszło to, co ma wyjść”.
14:28
Naturalnie. Dlatego właśnie to lubię :]
00:43
Witam homikusie ;)
Przeczytałam wszystkie notki i większość komentarzy, więc zastrzegam sobie prawo do zdania na temat ogółu, a nie ostatniego wpisu (i uprzedzam ze komentarz bedzie długi^^).
Widzę ze często wspominasz o religii. Jestem wychowana w bardzo katolickiej rodzinie, choć od jakiegoś czasu zaczynam myśleć w miarę samodzielnie, opierając swój światopogląd, w tym „religiopogląd” na nauce, filozofii, literaturze czy pewnych własnych doświadczeniach. Myślę, że jeszcze wierzę w Boga, ale w Kościół chyba nigdy nie wierzyłam. Muszę Ci powiedziec, że to megazacofane, nietolerancyjne, często bardzo obraźliwe i krzywdzące „stanowisko Kościoła” (oraz polityków z nim „sprzężonych”) to zdanie LUDZI (księży, mocherowych babek, czy innych obywateli). Sam STWÓRCA się przecież na temat homoseksualizmu nie wypowiada, więc do Niego samego pretensji nie mam. Jeden fakt jest niezaprzeczalny (jeśli przyjmiemy ze Bog istnieje): skoro Bóg stworzył wszystko i wszystkich, to stworzył też geja czy lesbijkę, którzy powinni miec prawo do normalnego życia takie samo jak heteroseksualiści.
W polskiej polityce dzieje się źle nie od dziś. Po prostu do władzy pchają się ludzie, którzy nie myślą o dobru obywateli tylko o objętości własnych kieszeni. I mam wielką nadzieję ze to się jak najszybciej zmieni (choć sprawa stoi w martwym punkcie i ani drgnie w lepszą stronę).
No i szare społeczeństwo. Ludzie bojący się inności, kierujący się albo wpajanymi od początku „doktrynami” albo głupotą, wręcz zwierzęcym lękiem przed nieznanym.
Na zakończenie: cała nadzieja w młodych wolnomyślicielach, dla których orientacja nie jest żadnym tabu ani zadną przeszkodą w zaakceptowaniu drugiego człowieka.
uff.. rozpisałam się.
Pozdrawiam serdecznie, bedę wpadać często xD
00:15
O jak mi się to podoba! Szkoda, że tak niewielu ludzi w ten sposób podchodzi do zagadnienia. Ale w nim dochodzi do głosu logika. A ona, jak wiadomo, z religią się nie za bardzo lubi. To pewnie dlatego…
Ja już tę nadzieję chyba straciłem. Po kolei dochodziły do głosu kolejne opcje. Jedne przeminęły z wiatrem, inne zostały. Ale za każdym razem jest to samo. W polskiej polityce potrzeba jest ostatecznej, gruntownej rotacji pokoleń. Może tedy coś drgnie. A może też nie. Jestem już bardzo ostrożny w pokładaniu w czymkolwiek nadziei…
Dziękuję, zapraszam jak najserdeczniej!