Funeral Metal
03 lutego 2008 - niedzielagodzina 23:07
Ciągłe poszukiwania nowych wrażeń muzycznych, w których zawierają się ciągłe poszukiwania coraz to lepszych kapeli spod znaku doom/funeral metal doprowadziły mnie do sytuacji posiadania całkiem pokaźnego zbioru „pogrzebowego metalu”. To lepsze, tamto gorsze, mniejsza o to. Słucham tego już od wielu lat, ale dopiero teraz uświadomiłem sobie bardzo ważną właściwość tej specyficznej muzyki: otóż im bardziej depresyjna ona jest, tym skuteczniej poprawia mój nastrój. Fascynujące…
Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja. Ba! Wręcz przeciwnie, żyję w cudownej zgodzie z moim wcale nie najgorszym światem. Co zatem właściwie miałem i mam na celu, zakładając i pisząc ten blog? Otóż dwie rzeczy. Primo - chcę przynajmniej trochę otworzyć temu nie najlepszemu ze społeczeństw oczy na fakt, że homik jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny. Kocha, czuje, cieszy się, smuci, raduje, uczy, studiuje, głosuje, ma poglądy polityczne, bawi się, ma znajomych, pracuje itp. itd. Secundo - chcę przynajmniej trochę pokazać, że gej może czuć się dobrze i żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Niech blog ten będzie moim małym prywatnym wkładem w poprawianie tego świata...




