ARCHIWA

11 stycznia 2008 - piątek

Prison Break et al – winni!

No, koniec obijania się. Pomilczało mi się trochę za długo, jak na mój własny gust. Ale jest przynajmniej kilka powodów, które, jeśli odpowiednio je naciągnąć, mogłyby służyć jako usprawiedliwienie dla mnie. Oto i one, w liczbie pięciu (przy czym jeden ma aż dwa podpowody):