ARCHIWA

Styczeń 2008

Homikuj mp3

Zadziwiające, jak wielu ludzi trafia na ten blog w wyniku nieznajomości ortografii. Wpisują w guglach hasła typu homikuj czy homikuj mp3. Ba! A w dodatku klikają w wyniki, mimo że gugle pobłażliwie poprawiają! Fascynujące!

Tagi: instant

Aaaaaby pracować

Nie wie ktoś może o jakimś wakacie dla przymierającego głodem, wykiwanego i olanego studenta sinologii? Sponsoring wstępnie nie wchodzi w grę, ale jeśli mnie przytrzymać jeszcze jakiś czas, to pewnie się i zgodzę… Help!

Tagi: instant

Miniblog

Od jakiegoś czasu zabieram się już za wprowadzenie tu czegoś w rodzaju minibloga, jakich mnóstwo widywałem na innych stronach. Czasem zdarza się tak, że chciałbym podzielić się czymś, powiedzieć coś, co zajęłoby mi raptem kilka zdań czy słów, w związku z czym byłoby za krótkie na osobny post. To więc będzie tu [w sidebarze - pasku bocznym] miejsce na tego typu krótkie wynurzenia, wynurzenia instant :]

Tagi: instant

Moda na geja

Tak się dziś zacząłem zastanawiać nad pokutującym wśród ludzi pojęciem mody na bycie gejem. Nie wzięło się to oczywiście z niczego. Po dzisiejszym zaliczeniu poszedłem sobie z Kolegą T. do knajpy na szklenicę czy dwie. Tak jakoś zeszła nam rozmowa na mnie i na moje prywatne życie. Zaznaczyć muszę, że ludzie z mojej grupy na studiach o mojej orientacji dowiedzieli się stosunkowo niedawno (i jako ostatni), więc jest to temat dość świeży i wciąż wzbudza on zainteresowanie. I w pewnym momencie tej naszej rozmowy poczułem się idiotycznie.

Gejowo mi – OK2BGAY

Ponieważ sesja nie pozwala zwykle na skupienie wysiłku intelektualnego na czymkolwiek innym, niż ona sama, więc będzie dziś bardzo niewymagająco. W słowach kilku – żartów mi się zachciało. Bo dzisiejszy wpis to w sumie żart. Należy to sobie uświadomić z całą mocą :]

Ostatnio było mi jazzująco. Dziś dla odmiany – gejowsko. Kawałek, którego możecie sobie posłuchać, jest dość chyba znany za sprawą dość… hm… jak to rzec?… ciekawego teledysku. Piosnka, jak wskazuje tytuł, jest ściśle gejowska. W zasadzie to nic w niej specjalnego, ale jakoś tak sam fakt…

Pojedynek dżentelmenów

Niestety, choć może na szczęście?… sam nie wiem…, historia, bo to już czasy dawno minione, uwzględnia jedynie hetero-dżentelmenów. No trudno, lepsi tylko tacy, niż żadni. Jednak mimo, iż gatunek ten wspaniały dawno już był wymarł (a sam sobą go nie ożywię ;] ), to nie zaszkodzi kilka wskazówek i ogólnych zasad savoir-vivre’u. Dawno nie widziałem ich podanych w tak przystępny sposób :)