Ponieważ sesja nie pozwala zwykle na skupienie wysiłku intelektualnego na czymkolwiek innym, niż ona sama, więc będzie dziś bardzo niewymagająco. W słowach kilku – żartów mi się zachciało. Bo dzisiejszy wpis to w sumie żart. Należy to sobie uświadomić z całą mocą :]
Ostatnio było mi jazzująco. Dziś dla odmiany – gejowsko. Kawałek, którego możecie sobie posłuchać, jest dość chyba znany za sprawą dość… hm… jak to rzec?… ciekawego teledysku. Piosnka, jak wskazuje tytuł, jest ściśle gejowska. W zasadzie to nic w niej specjalnego, ale jakoś tak sam fakt…
Hop! dalej »