Jutro, to jest w poniedziałek 17 grudnia 2007 roku w klubie Obiekt Znaleziony w podziemiach gmachu Zachęty Narodowej Galerii Sztuki (pl. Małachowskiego 3, Warszawa) o godzinie 20 odbędzie się debata powiązana z książką Roberta Biedronia „Tęczowy Elementarz” pod hasłem Jak uczyć o gejach i lesbijkach w szkołach?.
W spotkaniu udział wezmą: Robert Biedroń (autor książki „Tęczowy Elementarz”), Piotr Laskowski (dyrektor Wielokulturowego LO im. Jacka Kuronia), Seweryn Szatkowski (dyrektor VI LO im. Tadeusza Reytana w Warszawie), prof. Magdalena Środa (etyk, filozof, publicystka) oraz Wiesław Włodarski (dyrektor LO im. Ruy Barbosa w Warszawie, nauczyciel roku 2007).
Spotkanie poprowadzi Piotr Shu Szuszkiewicz (telewizja ITV).
Wreszcie pora idealna. Zaraz po zajęciach, tuż tuż od Uniwersytetu. Czego chcieć więcej? Tak więc jeśli nie znajdujesz, drogi mój Czytelniku, lepszego powodu do przyjścia, zawsze możesz wpaść po to, aby zobaczyć moją facjatę.
Haha! Żartowałem, oczywiście będę incognito wtopiony w tłum. Ale na pewno będę, tej okazji nie przepuszczę. Do jutra zatem!
Niespodzianka! Dziękuję homikom.




Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja. Ba! Wręcz przeciwnie, żyję w cudownej zgodzie z moim wcale nie najgorszym światem. Co zatem właściwie miałem i mam na celu, zakładając i pisząc ten blog? Otóż dwie rzeczy. Primo - chcę przynajmniej trochę otworzyć temu nie najlepszemu ze społeczeństw oczy na fakt, że homik jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny. Kocha, czuje, cieszy się, smuci, raduje, uczy, studiuje, głosuje, ma poglądy polityczne, bawi się, ma znajomych, pracuje itp. itd. Secundo - chcę przynajmniej trochę pokazać, że gej może czuć się dobrze i żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Niech blog ten będzie moim małym prywatnym wkładem w poprawianie tego świata...




21:39
No i dlaczego ja muszę mieszkać tak daleko od Warszawy?
Ech.
21:41
Fakt, zalety życia w stolicy (Polski ;) ) są nie do przecenienia!
13:54
Jak również nie padania na twarz po zajęciach i pracy…
23:07
No, a to już inna sprawa. Sam byłem po całym dniu zajęć, które skończyłem dopiero tuż przed 20. Na debacie oczy ze zmęczenia bolały mnie tak, że jeśli ktoś na mnie spojrzał, pewnie pomyślał sobie, że się pobeczałem :]
Ale no cóż, są rzeczy ważne i ważniejsze, więc zmęczenie trza czasem schować do kieszeni. Najlepiej tylnej.