Queer as Folk: Ciota jak Człowiek?

dodajdo.com  

Queer as FolkSzczerze mówiąc, nie za bardzo wyznaję się jeszcze w tym momencie w literaturze czy czy kinie poruszających tematykę LGBT. W związku z tym niedawno powziąłem postanowienie, aby coś z tym fantem zrobić. Z racji ograniczonych możliwości czasowo-różnych będzie to zapewne proces umiarkowanie-nie-za-szybki, no ale lepsze to niż nic.

I tak w ramach powyższego postanowienia zacząłem niedawno oglądać najsłynniejszy chyba gejowsko-lesbijski (choć przeważająco gejowski jednak) serial „Queer as Folk”.

Właściwie pod tytułem „Queer as Folk” kryją się dwie serie. Pierwsza to ośmioodcinkowy brytyjski miniserial z 1999 roku, którego bohaterami jest trzech gejów w Manchesterze. Film cieszył się dużym powodzeniem i osiągnął spory sukces. W toku dyskusji gazeta Los Angeles Times pokusiła się o opinię, że na amerykańskim gruncie serial taki z góry skazany byłby na porażkę. Stacja telewizyjna Showtime postanowiła podjąć wyzwanie i tak powstała druga amerykańsko-kanadyjska produkcja z lat 2000-2005, która okazała się być prawdziwym hitem i przez kilka lat była jednym z najchętniej oglądanych programów telewizyjnych.

I właśnie ta amerykańska seria zdobyła sławę w świecie (choć Polskę jakoś to trochę ominęło, kto odważyłby się na emisję takiego filmu? No to zostało w środowisku, puszczane głównie na jakichś niszowych festiwalach kina LGBT. Głównie.). Planowano początkowo zrealizowanie sześciu sezonów, ale ostatecznie powstało pięć. Stacja nie chciała być zbytnio kojarzona z kinem gejowskim.

Sam tytuł serialu jest dość ciekawy. Angielskie słowo queer znaczy mniej więcej tyle co pedał, ciota. Czyli Queer as Folk znaczyłoby tu oczywiste Pedał jak Człowiek, co wydaje się pasować idealnie. Ale queer oznacza jeszcze dziwny, a tytuł pochodzi od północnoangielskiego powiedzenia „There’s nought so queer as folk.” („There’s nothing as weird as people.”) czyli „Nie ma niczego bardziej dziwnego niż człowiek.” I w takim wypadku tytuł serialu oznacza Dziwny jak Człowiek. Odnosi się to do zamierzenia twórców, którzy przekonują, że homiki są ludźmi takimi samymi, jak wszyscy inni.

Naturalnie nie oglądam serialu samotnie. Z grupką znajomych doszliśmy do dość oczywistego chyba wniosku, że „Queer as Folk” to taki gejowski wariant „Sex and the City” (jestem wielkim fanem „Seksu w Wielkim Mieście” :]). Jest sobie grupka trzymających się ciągle razem przyjaciół (z których jeden jest narratorem), którzy wspólnie spędzają większość swojego wolnego czasu i nie rozmawiają o niczym innym niż związki i seks. Tyle że w przypadku „Sex and the City” jakoś więcej tematyki związkowej (cóż, serial ewidentnie kierowany do kobiet), a w „Queer as Folk” jakoś tak tych związków mało, a seksu dużo. Zacytuję bohatera-narratora Michaela Novotnego, który żartobliwie stwierdza:

To co musicie wiedzieć to to, że zawsze chodzi o seks. To prawda. Mówią, że mężczyźni myślą o seksie co 28 sekund. Oczywiście heterycy. Geje myślą o tym co 9.

No tak. Ciekawe :]

Acha, jednymi z głównych bohaterek są także dwie lesbijki w stałym związku, wspólnie wychowujące dziecko. Są one jakby ustatkowaną przeciwwagą dla dość… hm… rozrywkowych gejów. Cóż, tak sobie to autorzy umyślili.

Tak czy siak jeśli ktoś postanowi pokusić się o sprawdzenie serialu, proponuję nie sugerować się do końca pierwszym odcinkiem. Faktycznie można by po nim wysnuć mylny wniosek, że cały serial to soft-porno. Ale tak nie jest, twórcy chyba postanowili tylko rozpocząć z wielkim przytupem.

Queer as Folk

Przejrzałem sobie na różnych forach kilka wątków poświęconych „Queer as Folk”. Cóż, opinie naturalnie są skrajnie różne. Od na przykład takich (pisownia oryginalna):

pedki maja własny serial…… ( wielki pawik z mojej strony na ten serial)

Po na przykład takie:

serial jest super ale obawiam sie ze tylko dla osób otwartych myślowo zawsze myślałem ze jestem liberalny i tolerancyjny ale po obejrzeniu pierwszej musze się przyznać że tak nie jest ale najważniejsze to zdawać sobie sprawę ze swoich niedoskonałości i nad nimi pracować.
A tak na marginesie miło jest oglądać po raz pierwszy serial o padałach (jeśli tak chcecie) i czuć ze świat się bardzo zmienia i nie długo tacy troglodyci jw. będą w zdecydowanej mniejszości.

Jak widać, dla każdego coś miłego.

Abstrahując od wszystkiego – polecam wszystkim. Dobrze zrealizowany serial na poziomie i z klasą, poruszający wiele trudnych tematów, które nawet w Stanach są wciąż sporym problemem społecznym. A co dopiero w Polsce. Dlatego warto. Sam obejrzałem na razie kilka odcinków, więc nie mogę teraz jeszcze oceniać całości. Ale jedno wiem – wciąga jak cholera!

Garść informacji skubnąłem z Wikipedii i portalu FilmWeb.pl

OCEŃ, PROSZĘ:
Nie podoba mi się...Podoba mi się!
(ocena: +32, głosów: 36)
Loading ... Loading ...
Już  76 Czytelników Homikus Pospolitus: Hetero Friendly Gay Blog postanowiło ułatwić sobie część życia ściśle związaną z odwiedzinami na blogu. Jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz zrobić to i Ty dzięki zahomikowaniu kanału RSS. W ten sposób będziesz na biężąco z moją radosną twórczością. Możesz również podać mi adres e-mail, dzięki czemu informacje o nowościach otrzymasz na swoją skrzynkę pocztową. E-mail wysyłany jest raz dziennie, chyba że nie pojawił się żadnen nowy wpis. Zapraszam!

trackback

RSS

KOMENTARZE (15):

  1. 2007-12-16
    18:17  
    Miko

    Ja polecam najpierw obejrzeć brytyjską mini-serię a potem amerykańską. I nie zrażać się, że pierwszy sezon US wypada blado w porównaniu z oryginałem. To dlatego, że pierwszy sezon jest tylko adaptacją i – jak to zwykle bywa – pierwowzory wydają się lepsze, bo nie wszystko da się „zaadaptować”.

    Warto obejrzeć obydwie wersje, bo to są dwa zupełnie różne seriale. Brytyjski jest opowieścią – gdzie bardziej chodzi o tożsamość a amerykański jest czymś na kształt gejowskiego podręcznika savoir-vivre.

  2. 2007-12-16
    21:28  

    Dzięki za cenną opinię, to ważna informacja.
    Dla mnie już za późno, zacząłem od amerykańskiej, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby na moment przerwać i zapoznać się z pierwowzorem.
    Zresztą, różnice są oczywiste. Wersja USA to typowo zrealizowany amerykański serial obyczajowy, na wielu polach powielający sprawdzone schematy. Praktycznie w 100% rozrywkowy.
    Wersja brytyjska z pewnością nastawiona bardziej na problem, mniej na rozrywkę. W dodatku okiem nie tyle europejskim, co właśnie brytyjskim.

  3. 2008-01-10
    01:38  
    Ludzik

    Słowa nie do wszystkich przemawiają jednakowo. Tak samo ludzie różnią się względem siebie… nie jest to co prawda odkrywcze, ale prawdziwe. Zakładam, że gdyby Pol. TV puściło Queer as Folk nie jeden chłopak jak Ja sprzed kilkoma laty zamiast płakać w poduszkę i tępić złowrogie myśli pogodził by się ze swoją odmiennością… a nie zakładał, że to On jest winien i to On jest zły… Takie filmy to konieczność dla tych co od dziecka wiedzą o sobie i bezowocnie starają się z tym walczyć.

  4. 2008-04-06
    17:01  
    pepino

    Ja zaczalem od wersji amerykanskiej i mam wszystkie sezony(po niemiecku). Brytyjska wersja tego serialu w ogole mi sie nie podoba, amerykanska jest duzo lepsza. Tak czy inaczej polecam ta serie kazdemu.

  5. 2008-04-09
    23:14  
    Yaki

    Fantastyczny serial, ale sądzę że długo go nie będzie w polskiej TV. Dla osób szukających serialu mam prezent:
    http://rapidshare.com/users/76M3ZV

    Dziwi mnie jak ktoś wypowiada się o nim negatywnie, najczęściej że nie dorównuje wersji UK w moim odczuciu to właśnie wersja US w pełni rozwija temat bo seriale UK są stanowczo za krótkie i mają swój specyficzny styl albo się wczujesz i ci pasuje albo serial odpada szczególnie jak się jest przyzwyczajonym do filmów i seriali z USA.

    Dużo osób w serialu widzi tylko sex i nic poza tym. Fakt serial jest odważny, ale jak miałbym coś do wyboru podobnego do polskiej M jak Miłość to jednak wolę seriale szczere aż do bólu niż jakieś bajki dla widzów.

    Poza tym wielu aktorów hetero a zgodziło się zagrać dość odważne sceny a zaproponować coś takiego w Polsce chyba nikt by się nie zgodził :D

  6. 2008-06-13
    19:49  

    Rewelacjaaaa =D!!! Ja jestem zachwycona tą serią! Od gimnazjum jestem homofilem (hetero niestety :( )i oglądam wszytsko, ale QaF przebija wszytsko do tej pory!

  7. 2008-06-16
    17:24  

    A co to homofil? :] Nie wiedziałem, że można przyjmować aż tak afirmacyjną postawę! Ale to miło wiedzieć :)

  8. 2008-09-25
    02:32  
    Molly

    odświeżę stary wątek, bo właśnie skończyłam oglądać ostatnią, piątą serię… jestem zachwycona, bywałam zszokowana, śmiałam się, płakałam, zdałam sobie z pewnych rzeczy sprawę – lepiej poznałam mojego przyjaciela i jego chłopaka… to było absolutnie niesamowite doświadczenie.

    choć The L Word pomógł mi pogodzić się z własną seksualnością, szczerze i z ręką na sercu mówię, że Queer As Folk wywarł na mnie większe wrażenie.

    przy czym zaznaczam – nie jestem fanką seriali.

    P.S.1 a tak na marginesie: z lotopauanki ma szansę „wyrosnąć” ktoś na podobieństwo Debbie ;)

    P.S.2 cieszę się, że znalazłam Twoją stronę, homikusie

  9. 2009-07-09
    15:03  
    Hija

    Serial w wersji USA jest kapitalny. Co prawda dopiero zaczynam pierwszy sezon ale jestem pod wrażeniem. Zwłaszcza Briana :D
    Przeglądnęłam kilka for i odnoszę wrażenie, że serial ma więcej fanek pośród kobiet i to tych heteroseksualnych. Ciekawe dlaczego?
    Tak na marginesie, wspaniale było by dożyć momentu kiedy TV w Polsce odważyło się wyemitować taki serial.

  10. 2009-08-31
    19:14  
    Kate

    Czy ktoś posiada na dvd wszystkie sezony tego serialu w jezyku polskim?

  11. 2009-08-31
    22:01  

    Czy ktoś posiada na dvd wszyst­kie sezony tego serialu w jezyku polskim?

    Proszę wybaczyć, ale to nie forum wymiany plików.

  12. 2009-10-16
    02:05  
    mingachu

    Podobnie jak Ty naszło mnie by się zapoznać z tematem :) Było to spontaniczne przedsięwzięcie. Parę dni temu sobie łaziłam po sklepach z koleżanką, weszłyśmy do Centrum Taniej Książki i już po kilku minutach jak tygrys wyskoczyła na mnie gruba kniga „Geje i lesbijki. Życie i kultura” :) Prawie że usłyszałam granie na trąbkach ^_^. Na razie sobie z tą książką flirtuję, oglądam ilustracje itp. Zapowiada się ciekawie, przekrój przez historię, i mam nadzieję się nie zawieść :D

  13. 2009-12-11
    16:14  
    Maniek ^w^

    Wzięłam się za ten serial w zeszłym roku, obejrzałam ponad trzy sezony i wysiadłam, nie ze względu na odczucie niesmaku i nietolerancję, ale ze względu na brak czasu, który jakoś za bardzo się wypełnia sprawami iście odmiennymi od relaksu T_T… Oczywiście wszystko nadrobię, bo nie lubię zostawiać za sobą spraw niedokończonych, jakie by niebyły, a ta jest nadzwyczaj przyjemna i nie będę jej dalej dokładać >.<
    Osobiście jestem nim zachwycona, zdecydowanie najlepszy serial obyczajowy, jaki w swym krótkim życiu miałam okazję obejrzeć. Tematykę zostawiam tu na planie drugim, bo chodzi mi głównie o to, że oglądając ten serial zwyczajnie nie sposób się nudzić ^^ Nie ma czegoś takiego jak zupełnie nie potrzebne przedłużanie i wszystko tworzy piękną i spójną całość… Istne dzieło… Może się troszkę zapędziłam ^^”

  14. 2009-12-22
    02:12  

    Oczywiście wszystko nadrobię (…)

    Koniecznie, bo naprawdę warto!

    Tematykę zostawiam tu na planie drugim, bo chodzi mi głównie o to, że oglądając ten serial zwyczajnie nie sposób się nudzić ^^

    I tu masz świętą rację :)

  15. 2010-08-31
    18:06  
    Almanah

    Wiem, data publikacji artykułu pradawna, ale nie wiem, gdzie indziej mogę iść z tym pytaniem. Ciocia Wiki i wujcio Gógl usilnie próbują mi wmówić, że QAF UK ma dwie serie, z czego pierwsza ma osiem odcinków, a druga dwa. Może mi to ktoś wyjaśnić? O co chodzi z tą drugą serią? To jakieś odcinki specjalne, czy po prostu serial nagle się urwał? Obejrzałam wersję US i chciałabym też obejrzeć oryginalną, ale nie przepadam za bardzo za niedokończonymi projektami, więc…

    Czekam na odpowiedź tutaj. Pozdrawiam. ;)

ZAHOMIKUJ KOMENTARZ:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu wyświetlił się Twój avatar,
zarejestruj swój adres e-mail w serwisie Gravatar.

Do Follow