Zdarzyło mi się być we wtorek na wykładzie z historii myśli ekonomicznej. Akurat jest seria kilku o tematyce wybitnie mnie interesującej, bo związanej z moją własną specjalnością. No ale mniejsza o to. Wynika z tego coś innego.
Otóż pewien bardzo mądry człowiek (no cóż, każdemu zdarza się popełniać błędy ideologiczne) powiedział niegdyś:
Nie świadomość ludzi określa ich społeczny byt, ale społeczny byt określa ich świadomość.
Karol Marks
To była druga połowa XIX wieku, świat kilka epok temu. Ale myśl tragicznie aktualna. Może pora wreszcie otrząsnąć się i dać szansę człowiekowi?




Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja.





10:30
Literówka zaraz na początku – przepraszam ale to silniejsze ode mnie jak się człowiek wyleczy z dysortografii to szpanuje ;)… Obawiam się jednak, że cytat nieco nadinterpretowany ;)…
13:08
O, faktycznie, dziękuję, już poprawione.
Czy nadinterpretowany? Cóż, Marks na pewno nie miał na myśli homoseksualistów. Ale najlepsze myśli to takie, które da się podciągnąć pod wiele rzeczy, a nie tylko to, co autor miał na myśli.
16:26
Też racja, z tym, że jednak lepiej brzmią gdy pochodzą z ust nie kojarzących się tak jednoznacznie, a najlepiej z zupełnie anonimowych…
16:32
Ba! Jednak sama myśl jest na tyle ciekawa, że dobrze znać jej pochodzenie!
Zresztą, zwykle dobrze jest znać pochodzenie słynnych myśli :]
03:47
Jako gej walczący z depresją, chyba wybiorę jednak pierwszą, zanegowaną alternatywę autorstwa Hegla. Hegel też pewnie miał depresję, więc by zrozumiał.
Może to dlatego, że ilekroć szło o materializm to wycofywałem swoje ambicje. ;)