Buszując po niezbadanych czeluściach światowej pajęczyny, natrafiłem na taką społeczną reklamę pod sztandarem AIDES, francuskiej pozarządowej organizacji roztaczającej opiekę nad nosicielami HIV. Jakoś tak sobie oglądam, oglądam i nie mogę przestać… Cholernie to pozytywne. Choć miejscami mogliby być delikatniejsi, no ale cóż, to Francuzi, naród prawdziwie wyzwolony:
To naturalnie nie jedyny spot czy kampania sygnowane przez AIDES, ale ten konkretny klip uważam za generalnie udany. I, jak rzekłem, jedyny w moim odczuciu tak pozytywny.




Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja.





13:17
Smieszne :D
Szczegolnie ta piosenka mnie rozbraja ;)
13:20
Piosenka jest akurat super, ostatnio słucham jej na okrągło :] Stare i dobre!
15:42
Cholera, tak naprawdę to na samym końcu tego klipu zaczynam beczeć… Durna animacja, niewyszukana piosenka, ale to połączenie obu w ostatnich scenach rozbraja mnie totalnie i bezkompromisowo. Bo te ostatnie sceny to najprostszy z możliwych sposobów na przedstawienie mojego własnego największego marzenia siedzącego we mnie od wielu lat, a którego spełnienie mam aktualnie na wyciągnięcie ręki, ale które za każdym razem mi się wymyka, mimo iż jestem coraz bliżej. No i się rozklejam. A ostatnio rozklejam się stanowczo za często. Ciota ze mnie.
14:56
Przesadzasz. Ja tam zawsze lubilam wrazliwych facetow. Nie tych, ktorzy udaja glazy, bo ‚nie wypada’. Jesli cos Cie wzrusza, to rycz, jesli Ci smutno, to rycz, jesli Ci trudno, to rycz. Pokaz ze czujesz, for fuck’s sake!
Dlatego zadna z Ciebie ciota. Czlowiek jestes, i tyle :P
16:43
He he usmialem sie, ciekaw jestem jak by w polsce puscili taka reklame . . .
Jarek z Romkiem by zawalu dostali ;)
16:48
No, i dlatego w Polsce pewnie w ogóle by jej nie puścili… Nikt by się nie odważył, niestety.
11:34
zabawna i faktycznie poztywna, dobrze, że zabawna – znam wiele osób które jedynie na złość pani powadze odmrażają sobie uszy ;)…
00:20
Pewnie, to jest zabawne nie w sposób prześmiewczy, ale właśnie, jak by to rzec, ciepły i sympatyczny. I takie odczucia ma właśnie chyba wzbudzać.