Ponieważ od założenia bloga Homikus Pospolitus minęło już trochę, a mija coraz więcej, czasu, niezbędnym okazało się kilku rzeczy sprostowanie. Dlatego równie niezbędne wydaje mi się zapoznanie się, Szanowny Gościu, z następującym wpisem: Silva rerum.

Plakatem w homofoba!

Do podzielenia się poniższymi wynurzeniami skłonił mnie niedawny wpis na blogu mediafun pod ładnym tytułem Pedał też człowiek. Autor pisze o projekcie reklamowym Kuby Sagana i Magdy Szul, poruszającym zagadnienia akceptacji społecznej homików. Jeden z twórców w komentarzu mówi między innymi:

George Bernard Shaw powiedział: „Tylko człowiek potrafi być nieludzki”. Nasza praca zmusza do zastanowienia się – że przecież ten ktoś, kogo ostatnio napiętnowałem w taki, czy inny sposób z powodu jego orientacji seksualnej, jest tak samo człowiekiem jak ja.

Mimo, że projekt, o którym wspominam powyżej, to tylko projekt i nie ujrzał on na razie światła dziennego, to w przeszłości organizowano już kilka kampanii o tej tematyce i celach. Niektóre były bardziej udane, niektóre mniej. Najwięcej wkładu w tę społeczną działalność ma organizacja Kampania Przeciw Homofobii. Najważniejsze akcje to na przykład „Co się gapisz, pedale?!”, „Homofobia. Tak to wygląda.” czy „Niech nas zobaczą”, a także projekt „Jestem gejem, jestem lesbijką! Poznaj nas!”.

Co mnie zastanawia to społeczny odbiór takich inicjatyw. Tu znów istnieją dwa jego aspekty: a) kwestia stosunku do homoseksualizmu i homików jako takich, b) kwestia stosunku do antyhomofobicznych kampanii i ruchów jako takich.

Gej też człowiek

Fotografia autorstwa Raziela. Rysunek znaleziony na jakimś murze. Nie jest to część żadnej oficjalnej kampanii.

W sprawie punktu pierwszego – wszyscy doskonale wiedzą, jak wygląda sytuacja. I teraz Ci, którzy z homoseksualizmem i jawną obecnością homików w społeczeństwie nie mają problemu, czyli nie pałają nieuzasadnioną nienawiścią, nie uważają tego za zjawisko nienormalne czy szkodliwe, a za część naturalnego porządku świata, otóż oni swoje zdanie mają i nie oni są głównym targetem kampanii. Zatem kieruje się je raczej do tych, których stosunek chciałoby się jakoś zmienić, złagodzić. Ale tu jest jeden problem. O ile można mieć do homoseksualizmu stosunek neutralny, albo nawet życzliwy w mniejszym czy większym stopniu, o tyle jeśli ktoś pedałów nienawidzi, to robi to na całego. Nie ma półśrodków, nie ma dyskusji, nie ma konstruktywnej argumentacji. Tacy ludzie nienawidzą i kropka, najchętniej zmietliby całe to pedalstwo z powierzchni ziemi.

Nienawiść boliNikt nie zaprzeczy, że społeczeństwo mamy konserwatywne i nikt nie jest tak głupi, żeby nie widzieć w tym nadmiernego wpływu przesadnie u nas silnej religii. A z tym trudno jest dyskutować, bo ludzie troszkę zapomnieli, że wiara jest wiarą, a nie jedyną prawdą objawioną. I dalej z tego też wynika zbyt wielka instytucjonalna siła i wpływ. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego Polacy tak bardzo bronią się przed samodzielnym myśleniem, to dostarcza tyle radości…

Z drugiej strony nie raz i nie dwa rozmawiałem z moimi znajomymi, którzy z religią niewiele mają wspólnego, ale mimo to gardzą i nienawidzą. A są to ludzie bardzo inteligentni, więc przynajmniej otwarci na dyskusję. Zdarzało mi się przegadać z niektórymi godziny. Z różnym efektem. Jednak okazuje się, że człowiek potrafiący samodzielnie myśleć jest w stanie zgodzić się z logiczną argumentacją. Nie mówię, że nagle ich oświeciło i pokochali gejów jak własnych braci. Ale dało im to trochę do myślenia, z wieloma rzeczami zgodzili się, z innymi nie, ale ich bezpodstawna dotąd nienawiść choć trochę zelżała. Nie wytrzymując starcia z logiką.

Jeśli chodzi o punkt drugi – a tu już bywa różnie. Chociaż nie, właściwie tak samo. Część społeczeństwa przychylnie spojrzy na tego typu inicjatywy niekoniecznie wcale kierując się przychylnością homikom, ale zwyczajnie pragnieniem jakiegoś społecznego ładu, w którym dla każdego znajdzie się miejsce. Inni krzyczeć będą, że nie życzą sobie żadnej pedalskiej propagandy, że brzydzi ich widok dwóch przytulonych facetów na jakimś plakacie czy na ulicy. Niech sobie w domach robią co chcą, ale niech się ze swoimi zwyrodnieniami nie narzucają społeczeństwu i go nie demoralizują.

Co się gapisz, pedale?!Ale chwila moment. W tym kraju mówi mi się o nienarzucaniu czegokolwiek? O nienarzucaniu światopoglądu? O nienarzucaniu przekonań? O nienarzucaniu sposobu życia?! Wolne żarty. Żeby jeszcze tak naprawdę było, że kampanie antyhomofobiczne coś komuś narzucają… I to mi mówią ludzie w kraju, gdzie na każdym kroku narzuca mi się przestarzałe i absurdalne wartości katolickie, gdzie polityka zaczęła włazić z butami na moje prywatne podwórko, gdzie mariaż państwa i Kościoła prowadzi do powstania społeczeństwa pełnego nienawiści w imię chrześcijańskiej miłości i niszczy harmonię społeczną w stopniu wcześniej niespotykanym, prowadząc je tak naprawdę do moralnej destrukcji?!

Kampanie antyhomofobiczne dla odmiany mają na celu nie promocję homoseksualizmu i „nawracanie” ludzi na niego czy zmuszanie do czegokolwiek, propagowanie stylu życia. Chodzi tylko o wreszcie pozytywne zaistnienie w świadomości społecznej. O taką maleńką rzecz, jak spojrzenie na geja czy lesbijkę jako na ludzi takich, jak każdy inny. Nikt nikogo nie chce do niczego zmuszać i nic nikomu narzucać.

A ja bym tylko chciał nie być nienawidzonym i pogardzanym… chciałbym się nie bać… To tak dużo?

OCEŃ, PROSZĘ:
Nie podoba mi się...Podoba mi się!
ocena: +14, głosów: 22
Loading ... Loading ...
Już  76 Czytelników Homikus Pospolitus: Hetero Friendly Gay Blog postanowiło ułatwić sobie część życia ściśle związaną z odwiedzinami na blogu. Jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz zrobić to i Ty dzięki zahomikowaniu kanału RSS. W ten sposób będziesz na biężąco z moją radosną twórczością. Możesz również podać mi adres e-mail, dzięki czemu informacje o nowościach otrzymasz na swoją skrzynkę pocztową. E-mail wysyłany jest raz dziennie, chyba że nie pojawił się żadnen nowy wpis. Zapraszam!

trackback

RSS

KOMENTARZE (2):

  1. 2007-11-19
    08:04  
    shamir

    Polecam:

    http://www.ateista.org/?p=107

    Oni też są „tacy sami jak my”?

  2. 2007-11-19
    09:53  

    No cóż, ten przykład to pewne skrajności, których nie brakuje w każdym innym środowisku, nie tylko homoseksualistów. Plus zabawa.
    Ja nie uważam, żeby fakt bycia gejem był dla mnie powodem do dumy. Tak samo jak nie jest powodem do nieszczęścia i poczucia niższości, tak samo nie jest powodem do dumy i poczucia wyższości. Ale poczucie równości mi się należy i tylko tego chcę.
    Zdjęcia w artykule, który podlinkowałeś, pokazują tylko część środowisk homoseksualnych. To, co oni tam robią, to po pierwsze wielkie wyolbrzymienie, a po drugie zabawa, na co dzień tacy nie są. Oni się zbijają. Nie powiesz mi przecież, że w Twoim „normalnym” świecie nie ma takich zabaw? A czasem nawet gorszych. Hm?

linia

ZAHOMIKUJ KOMENTARZ:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu wyświetlił się Twój avatar,
zarejestruj swój adres e-mail w serwisie Gravatar.