Kto policzył, ile to trwało i zaobserwował, jak wyglądało?
Mamy prezydenta, który najzwyczajniej strzela fochy.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4660459.html
Cóż, z drugiej strony to całkiem miło popatrzeć, jaką furią wybuchłby najchętniej Jaśnie Nam Panujący.




Na początek musisz wiedzieć, drogi Gościu, że nie uprawiam tu emocjonalnego ekshibicjonizmu nieszczęśliwego i skrzywdzonego przez życie geja. Ba! Wręcz przeciwnie, żyję w cudownej zgodzie z moim wcale nie najgorszym światem. Co zatem właściwie miałem i mam na celu, zakładając i pisząc ten blog? Otóż dwie rzeczy. Primo - chcę przynajmniej trochę otworzyć temu nie najlepszemu ze społeczeństw oczy na fakt, że homik jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny. Kocha, czuje, cieszy się, smuci, raduje, uczy, studiuje, głosuje, ma poglądy polityczne, bawi się, ma znajomych, pracuje itp. itd. Secundo - chcę przynajmniej trochę pokazać, że gej może czuć się dobrze i żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Niech blog ten będzie moim małym prywatnym wkładem w poprawianie tego świata...





09:00
Takimi fochami kaczyńscy sami sobie szkodzą.
11:55
Dokładanie tak, ale mi na przykład wcale to nie przeszkadza.